Potajemne zaprzysiężenie (Alaksandra) Łukaszenki wiele mówi o naszym tzw. prezydencie. To pokazuje, że on boi się swojego narodu (…). Obrazy jego inauguracji tylko wywołały nową falę protestów. Ludzie wyszli na ulice, aby okazać swój sprzeciw, a ich zgromadzenia były brutalnie stłumione” - powiedziała francuskiemu dziennikowi białoruska opozycjonistka.

Pytana o sankcje wobec przedstawicieli reżimu Łukaszenki Cichanouska stwierdziła, że „byłaby rozczarowana, gdyby wiele krajów odrzuciło sankcje, a jednak tylko Cypryjczycy odmówili ich zastosowania z określonych powodów, a nie dlatego, że akceptują prezydenturę Łukaszenki”.

„Kraje europejskie wiedzą, że te sankcje są konieczne. Poniedziałkowe spotkanie (unijnych ministrów spraw zagranicznych - PAP) to jeden etap, będzie więcej. Ale Europa musi być odważniejsza. Widzicie, jak odważni są Białorusini i o co walczą. Czy nie byłoby wspaniale, gdyby nowy kraj europejski otworzył się na demokrację?” – pytała była opozycyjna kandydatka w sierpniowych wyborach prezydenckich na Białorusi.

„Europa to przede wszystkim demokracja i obrona praw człowieka. Dyskusja o nielegalności Łukaszenki jest ważna, ale los Białorusinów jest jeszcze ważniejszy. Białorusini nie mają prawa wypowiadać się pod groźbą kary więzienia. Nie wolno im wychodzić na ulice, aby krytykować reżim” – tłumaczyła.

Cichanouska wyraziła zadowolenie z wizyty prezydenta Macrona na Litwie zaplanowanej na przyszły tydzień. „Nie wiem, czy będę miała okazję go poznać, ale znam stanowisko Litwy wobec Białorusi. Władze litewskie są bardzo zaangażowane w naszą sprawę i jestem pewna, że wyjaśnią powagę sytuacji w Mińsku. Powiedzą francuskiemu prezydentowi, jak ważne jest, aby zaangażował się w pomoc w przełamywaniu impasu. Prezydent Macron musi mówić głośniej, jest bardzo wpływową postacią w Europie i na świecie. Dużo od niego oczekujemy” – podkreśliła opozycjonistka.

Reklama

„Z pewnością może pomóc ożywić dialog. Szczerze żałujemy, że prezydent (Władimir) Putin zdecydował się poprzeć dyktatora przeciwko narodowi białoruskiemu. Wiemy, że zwraca uwagę na punkt widzenia pana Macrona. Chcielibyśmy, aby Francja zainicjowała dialog i odegrała rolę mediatora w wyjściu z tego kryzysu” – dodała.

Pytana o oczekiwania wobec Zachodu, Cichanouska stwierdziła: „Jedynym sposobem, aby osłabić reżim, jest presja: demonstracje, strajki, wpływ krajów sąsiednich i OBWE. Wsparcie finansowe dla reżimu musi się skończyć, aby reżim nie był już w stanie płacić milicji atakującej protestujących. Należy rozpocząć dialog, aby kryzys polityczny i gospodarczy dalej się nie pogłębiał”.

Polecamy: Rzecznik Kremla: Nieuznanie Łukaszenki za prezydenta jest ingerencją w sprawy Białorusi