Rzecznik Kremla: Nieuznanie Łukaszenki za prezydenta jest ingerencją w sprawy Białorusi

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
25 września 2020, 14:04
Zaprzysiężenie Alaksandra Łukaszenki
<p>Zaprzysiężenie Alaksandra Łukaszenki</p>/PAP/EPA
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ocenił w piątek decyzję niektórych państw, by nie uznawać Alaksandra Łukaszenki za prezydenta Białorusi jako pośrednią ingerencję w sprawy tego kraju. Ich decyzja nie wpłynie na relacje rosyjsko-białoruskie - dodał Pieskow.

"Uważamy, że takie decyzje są ogółem sprzeczne z prawem międzynarodowym. Bez wątpienia nie sprzyjają one rozwijaniu dialogu i są w istocie pośrednią ingerencją w sprawy wewnętrzne państwa" - powiedział Pieskow.

Nieuznanie przez niektóre państwa Łukaszenki za prezydenta Białorusi "nie może w żaden sposób wpłynąć na obecny stan stosunków rosyjsko-białoruskich i na perspektywy ich dalszego rozwoju" - zapewnił przedstawiciel Kremla.

Dodał też, że na razie w planach prezydenta Rosji Władimira Putina nie ma podróży do Mińska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj