Opracowanie demokratycznego komitetu ds. kongresowej kampanii wyborczej (DCCC) zwraca uwagę, że partii grozi utrata czarnoskórego, latynoskiego i azjatyckiego elektoratu. Chyba, że przedstawi dobry "program ekonomiczny i odeprze wysiłki Republikanów mające na celu szerzenie dezinformacji i łączenie wszystkich kandydatów demokratycznych ze skrajną lewicą".

Dokument, który streszcza "New York Times", podkreśla, że niewielka tylko przewaga jaką mają Demokraci na Kapitolu wynika z słabego wsparcia ze strony mniejszości rasowych.

Reklama

"Nie znosili Donalda Trumpa, ale nie ufali Partii Demokratycznej jako całości" – przytacza fragment opracowania "NYT" przypominając, że większym uznaniem mniejszości obdarzyły starającego się o urząd prezydenta Joe Bidena.

Według autorów raportu ich partia oparła się zbyt mocno na retoryce "antytrumpowskiej". Nie zaprezentowała podstawowego przesłania dotyczącego gospodarki i odbudowy kraju po pandemii.

Dokument zawiera m.in. wypowiedzi Demokratów, którzy przegrali w ostatnich wyborach do Kongresu. Była deputowana Debbie Mucarsel-Powell uzasadniała to błędnym, jak się okazało, założeniem, że na ich partię zawsze będą głosować przedstawiciele mniejszości rasowych oraz klasy pracującej (ludzi bez dyplomów wyższych uczelni).

Kongresmen Tony Cárdenas przestrzega z kolei przed traktowaniem elektoratu mniejszości rasowych jako bardziej z natury postępowego.

"To jest niedorzeczny pomysł i nigdy nie był prawdziwy" – wyjaśnił.

"Znaczący wzrost frekwencji wyborczej sprawił, że Demokraci otrzymali więcej głosów od czarnoskórych wyborców niż w 2016 roku, ale gwałtowny wzrost udziału białych wyborców w większości przeważył te zyski" - stwierdza raport. Jak akcentuje, jeśli za Bidenem opowiedziało się wielu Azjatów, nie poparli oni demokratycznych kandydatów do Kongresu w kluczowych stanach jak Kalifornia i Teksas.

"NYT" zaznaczył, że raport nie odnosi się do problemu bardzo znikomego wsparcia Demokratów przez białych wyborców o niższych dochodach. W konkluzji jednak pisze, że Demokraci muszą wystąpić z przesłaniem obejmującym białych z klasy robotniczej tak jasnym jak "zbiorowa ewangelia" GOP o niskich podatkach i sile militarnej.

"Nasza ewangelia powinna odwołać się do wszystkich ludzi pracy - w tym, ale nie tylko, białych ludzi pracy - i uwydatniać nasze wartości: stwarzanie możliwości, sprawiedliwość, inkluzja" – postulują autorzy opracowania.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)