Prezydent Andrzej Duda zapowiedział w poniedziałek zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego bezpośrednio po rozmowie prezydenta USA Joe Bidena z udziałem prezydenta Polski oraz przywódców Niemiec, Francji, Włoch, Wielkiej Brytanii, UE i NATO. Rozmowa miała formę wideokonferencji i była poświęcona sytuacji wokół Ukrainy i na wschodniej flance NATO. W oświadczeniu po jej zakończeniu Andrzej Duda przekazał, że na posiedzeniu RBN będzie się chciał podzielić z najważniejszymi uczestnikami polskiej sceny politycznej wiedzą i obrazem sytuacji, który "powstaje w wyniku tych wszystkich spotkań i rozmów", które w ostatnim czasie prowadzi.

Donald Tusk zapytany na czwartkowej konferencji prasowej, czy wybiera się na posiedzenie RBN podkreślił: "Nie otrzymałem zaproszenia na posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, choć byłaby to na pewno dobra okazja, żeby zbudować solidarną współpracę między rządzącymi a opozycją".

Reklama

"To jest refleksja nie najprzyjemniejsza dzisiaj, że rządzący, którzy mają w ręku wszystkie instrumenty dzisiaj, mają Pegasus, telewizję rządową, służby, czegoś ciągle bardzo się boją. Boją się komisji śledczej i boją się zaproszenia mnie na Radę Bezpieczeństwa Narodowego" - zaznaczył szef PO.

"Mam nadzieję, że pan prezydent i polski rząd dojdą szybko do wniosku, że w obliczu tak poważnego zagrożenia będą chcieli wspólnie budować Polskę bezpieczną i Polskę, w której wszyscy bez wyjątku współdziałają na rzecz polskiego bezpieczeństwa" - mówił Tusk. "Ja, tak czy inaczej, jestem do dyspozycji, w tej sprawie nie będę ani chwili się wahał" - zapewnił.

Zdaniem Tuska polityka PiS jest zła dla Polski, ale jest jeszcze czas, żeby coś naprawić. Jak dodał, trzeba bowiem robić wszystko, żeby Polska stała się jednym z liderów solidarności w sprawie ukraińskiej.

"Jutro pan prezydent zwołał formułę, która wyklucza moją obecność, nie wiem dlaczego, ale tak jest. Ale tak czy inaczej, jeśli będzie taka potrzeba jestem gotów podzielić się moją wiedzą, doświadczeniem i kontaktami, żeby pomóc polskiemu rządowi" - podkreślił lider Platformy.

Z informacji PAP wynika, że Tusk nie został zaproszony, bo obecnie nie jest parlamentarzystą i nie ma dopuszczenia do informacji niejawnych. (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz