Wróbel: Niech Duda tylko nie opowie kawału [FELIETON]

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
6 sierpnia 2022, 22:00
Jan Wróbel
<p>Jan Wróbel</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Polskiego prezydenta wybieramy z powodów jak najbardziej krajowych, a w sprawach międzynarodowych tylko dajemy mu cokolwiek znaczyć. Nie będzie wielką przesadą powiedzieć, że na chwałę prezydenta Lecha Kaczyńskiego zapracował Putin, atakując Gruzję, a prezydenta Andrzeja Dudy – Putin, atakując Ukrainę. Prezydent Kwaśniewski bardzo zręcznie przeprowadził sieroty po PRL do XXI w., a jednak, z braku ruskiej wojny, niespecjalnie jest pamiętany z tak poruszającej wypowiedzi, jak ta profetyczna Lecha Kaczyńskiego z 2008 r. o imperialnych zamiarach Rosji. Wypowiedzi zresztą wyszydzanej przez tę część polskiej inteligencji, która ma zwykle dobre intencje, tylko kawałek mózgu zwapniały.

Duda, co by o nim nie mówić, od 24 lutego wysoko trzyma polski i (uwaga!) europejski sztandar. Jeżeli nie ulegnie pokusie opowiedzenia jakiegoś śmiesznego żartu z gatunku „Niemiec, Rusek i Polak...”, w którym ktoś kogoś zje, to przejdzie do historii, bez względu na jego umocowanie w logice pisowskiej złej zmiany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj