Kampanię referendalną może prowadzić w zasadzie każdy. Czemu by nie państwowe spółki?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 września 2023, 07:44
PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. siedziba budynek Warszawa
Kampanię referendalną może prowadzić w zasadzie każdy. Czemu by nie państwowe spółki?/dziennik.pl
Spośród 67 podmiotów, które do wczoraj zarejestrowały się lub zgłosiły w PKW jako uprawnione do prowadzenia kampanii referendalnej, prawie jedną piątą stanowią fundacje spółek Skarbu Państwa.

Na stronie Państwowej Komisji Wyborczej, gdzie są wskazane podmioty, które starają się o możliwość nieodpłatnego prowadzenia kampanii w mediach publicznych, widać zgłoszenia fundacji państwowych spółek, takich jak: PGE, PEKAO S.A., PKO BP, PKP, Totalizator Sportowy czy Krajowa Grupa Spożywcza. O sprawie piszemy od dwóch dni na portalu Gazetaprawna.pl.

Zgłoszenia pojawiły się we wtorek po południu. Ministerstwo Aktywów Państwowych zapytane, czy wydawało spółkom polecenia w tej sprawie, odesłało nas do samych fundacji. Z kolei od niektórych spółek słyszymy, że udział w kampanii informacyjnej przed referendum mieści się w statutowych celach fundacji, zapisanych np. jako wspieranie społeczeństwa obywatelskiego. Firmy zapowiadają głównie działania profrekwencyjne.

Ale np. GPW stwierdza, że dyskusja wokół części pytań może dotykać kwestii związanych z funkcjonowaniem polskiego rynku kapitałowego i stąd zgłoszenie. Przypomnijmy, że jedno z pytań dotyczy np. wieku emerytalnego. – Podmioty zgłaszają się po to, by być uprawnionym do bezpłatnej kampanii referendalnej w mediach publicznych. W następnym kroku zarządy nadawców publicznych, na bazie rozporządzenia KRRiT, będą przydzielać im czas antenowy, analogicznie jak przy kampanii wyborczej – tłumaczy szefowa Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak.

Wygląda na to, że w obozie rządzącym zapadła decyzja, by użyć zasobów spółek w kampanii, której faktycznym celem jest maksymalizacja wyniku wyborczego PiS. Krytycznie na sprawę patrzy Krzysztof Izdebski z Open Spending EU Coalition. – Spółki Skarbu Państwa (SSP) i ich fundacje nie powinny się mieszać do polityki. To podważa ich wiarygodność również wobec udziałowców, którzy nie chcą mieszać się do polityki. W rezultacie może być niekorzystne dla ich interesów. SSP nie powinny w ogóle, ale szczególnie w tak otwarty i bezczelny sposób, angażować się w kampanię wyborczą. To, co publiczne, zupełnie już się pomieszało z interesem grupy polityków – ocenia prawnik. © A2

Cały tekst przeczytasz w czwartkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" i na eGDP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj