Prezes PiS chce dymisji komisarza Wojciechowskiego. Podobnie jak wicepremier Kosiniak-Kamysz

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 lutego 2024, 12:14
Janusz Wojciechowski
Janusz Wojciechowski ma przeciwko sobie zarówno opozycję, która wystawiła go na stanowisko komisarze rolnictwa jak i koalicję rządzącą/Dziennik Gazeta Prawna
Komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski powinien zakończyć swoją misję; będę go dzisiaj o to prosił, ale nie mam żadnego wpływu na to, czy on jest komisarzem, czy nie - powiedział w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Dziennikarze w Sejmie pytali prezesa PiS, czy jest zadowolony z pracy Wojciechowskiego. "Sądzę, że pan komisarz, i dzisiaj go będę telefonicznie, bo nie mogę inaczej, prosił o to - powinien zakończyć swoją misję" - powiedział Kaczyński.

Kadencja krótsza o kilka miesięcy

"Ale - czy zakończy, tego po prostu nie wiem - bo ja nie mam żadnego wpływu na to, czy on jest komisarzem, czy nie. To jest wyłącznie jego decyzja, ale ze względu na te bardzo niefortunne wypowiedzi, powinien tę swoją misję zakończyć. To zresztą jest jej skrócenie tylko o kilka miesięcy, bo przecież kolejny komisarz będzie wyłoniony przez obecną większość" - dodał prezes PiS.

Szaleństwo ideologiczne w Brukseli

Prezes PiS podkreślił również, że „Unię Europejską dopadło szaleństwo”. „Chęć zniszczenia rolnictwa - bo nie wierzę, by osoby na tak wysokich stanowiskach tego nie rozumiały – podyktowana jest albo szaleństwem ideologicznym, albo jakimiś interesami” – stwierdził.

Wicepremier przeciwko Wojciechowskiemu

W piątek w Sejmie wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że protesty rolników w całej Europie są bardzo poważną sprawą. „Jest człowiek w Europie, który zjednoczył wszystkich rolników europejskich i polskich przeciwko reformie, którą sam zaproponował. To Janusz Wojciechowski. Do dymisji” – mówił wicepremier.

Rolnicy z całej Polski zapowiedzieli na piątek protest, który ma potrwać przez 30 dni. Będzie on polegał m.in. na blokadzie przejść granicznych z Ukrainą. Decyzje o akcji protestacyjnej podjął m.in. zarząd NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych. Powodem protestu jest m.in. niedawna decyzja Komisji Europejskiej o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku.

O co chodzi rolnikom?

Protestujący rolnicy sprzeciwiają się też wprowadzaniu unijnego Zielonego Ładu i napływowi towarów z Ukrainy. Przeciw niektórym rozwiązaniom zawartym w "Zielonym Ładzie" protestują też rolnicy m.in. w Rumunii, Francji i Belgii. Minister rolnictwa Rumunii Florin Barbu oświadczył w poniedziałek, że będzie się domagał dymisji komisarza UE ds. rolnictwa, jeśli "nie zostanie rozwiązana" kwestia derogacji, czyli zwolnienia z norm GAEC 7 (tj. płodozmianu) i GAEC 8 (ugoru). 

Autorka: Daria Al Shehabi

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj