"Chciałabym odciążyć obywatelki i obywateli oraz zaprosić w większym stopniu do kasy wytwórców jednorazowych artykułów z plastiku. To kwestia sprawiedliwości" - powiedziała Schulze, prezentując w Berlinie raport swego resortu i niemieckiego Związku Przedsiębiorstw Komunalnych (VKU).

Z dokumentu tego wynika, że na utylizację plastikowych kubków, toreb i innych opakowań oraz niedopałków papierosów, co łącznie stanowi 40 proc. ulicznych śmieci, wydaje się w Niemczech corocznie 700 mln euro.

Schulze zaznaczyła, że jeszcze nie może powiedzieć, kto i ile będzie do tego dopłacał, gdyż opublikowanie raportu jest wstępem do dyskusji na ten temat.

Nie jest na razie jasne, czy efektem zaproponowanego rozwiązania byłoby obniżenie uiszczanych przez obywateli opłat śmieciowych. Jak wyjaśnił występujący wraz z Schulze prezes VKU Michael Ebling, podmioty komunalne "myślą i działają w sposób zdecentralizowany". Dlatego może być tak, że w jednym miejscu opłaty za wywóz śmieci zostaną obniżone, a w innym wpływy od producentów opakowań plastikowych i papierosów przeznaczy się na inwestycje służące ochronie środowiska.

Polecamy: Analitycy Pekao prognozują rekordowy wzrost produkcji w miesiącach letnich