Obecnie trwa także spotkanie komisarza z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą.

Reynders swoją wizytę w Warszawie rozpoczął w czwartek rano. Po południu spotka się jeszcze z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, a wcześniej weźmie udział w posiedzeniu połączonych sejmowych komisji: sprawiedliwości i praw człowieka oraz ds. UE.

Reklama

Podczas posiedzenia obu komisji Reynders przedstawi drugi raport KE w sprawie praworządności. Przegląd praworządności we wszystkich 27 krajach członkowskich odbywa się od zeszłego roku. Poszczególne rozdziały stanowi analiza przestrzegania zasad praworządności przez wszystkie kraje Wspólnoty.

Komisarz ds. Sprawiedliwości spotka się w trakcie swojej wizyty również z I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzatą Manowską oraz Rzecznikiem Praw Obywatelskich Marcinem Wiąckiem.

W piątek o godz. 18 odbędzie się natomiast konferencja prasowa Reyndersa w siedzibie Przedstawicielstwa KE w Polsce.

Ziobro po spotkaniu z Reyndersem: Polska nie zgodzi się, by jednym wolno było wprowadzać zmiany w sądownictwie, a innym nie

Polska nie zgodzi się, by jednym państwom wolno było wprowadzać zmiany w sądownictwie, a innym nie - mówił w czwartek na konferencji po spotkaniu z komisarzem ds. sprawiedliwości Didierem Reyndersem szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Ziobro podkreślił, że podczas rozmowy z komisarzem ds. sprawiedliwości omówione zostały zarówno zbliżone stanowiska, jak i rozbieżności między stanowiskiem MS a KE. Jak dodał w trakcie spotkania przekazał Reyndersowi dwa zdjęcia obrazujące historię zniszczonej przez nazistowskie Niemcy Warszawy.

"Pozwoliłem sobie już w warstwie rozmowy rzeczowej, która przebiegała w bardzo dobrej atmosferze, nawiązać do symboliki tych zdjęć i tego miejsca - pokazując, że Polacy są i będą zawsze bardzo wrażliwi na zasadę równego traktowania i szanowania poszczególnych państw wewnątrz wspólnoty europejskiej" - mówił szef resortu sprawiedliwości.

Ziobro stwierdził, że główna rozbieżność poglądów z Reyndersem dotyczyła praworządności i równości.

"Polska reprezentowana przez ten rząd, Ministerstwo Sprawiedliwości reprezentowane przez tego ministra, to kierownictwo, nie zgodzi się nigdy na takie stanowisko, by jednym wolno było wprowadzać pewne zmiany w obszarze sądownictwa, w tym wprowadzenie mechanizmów demokratycznych w zakresie wyboru sędziów, a inne państwa był tego pozbawione, bo tak, bo tak chce urzędnik KE, bo tak chce jakiś sędzia TSUE, bo tak sobie życzy tego jakiś polityk na przykład w Berlinie" - dodał minister sprawiedliwości.