W tym tygodniu decyzje podejmą Rada Polityki Pieniężnej i Rada Prezesów EBC. Po majowych danych o inflacji kolejny ruch stóp procentowych na posiedzeniu RPP jest w zasadzie przesądzony – ale nie jego skala. Podobne wątpliwości rodzi EBC, który stóp w czerwcu nie podniesie, ale przygotuje rynek do ruchu w kolejnym miesiącu.

W zeszłym tygodniu pozytywne dane z USA pomogły rozwiać obawy dotyczące wzrostu gospodarczego. Dodatkowo członkowie Rezerwy Federalnej utrzymują jastrzębi ton. Rentowności w USA gwałtownie wzrosły, co zapewniło wsparcie dolarowi i sprawiło, że większość głównych walut straciła względem niego. Najważniejszymi wyjątkami są waluty krajów eksportujących surowce, w tym część walut Ameryki Łacińskiej, które radzą sobie dobrze dzięki wysokim cenom surowców.

Reklama

Zmienność na rynku walutowym w ubiegłym tygodniu była raczej niewielka - trwało oczekiwanie dwóch kluczowych zebrań banków centralnych, które odbędą się w tym i kolejnym tygodniu. Pierwszym z nich jest posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego w czwartek 09.06. Rynki oczekują wzmocnienia jego jastrzębiego tonu. Obecnie pytanie nie brzmi: czy i kiedy wzrosną stopy?, lecz: jak duże będą ruchy stóp, począwszy od lipca? W piątek (10.06) poznamy dane o inflacji w USA w maju - będzie to ostatni istotny odczyt przed posiedzeniem Rezerwy Federalnej w przyszłym tygodniu.

PLN

Miniony tydzień przyniósł wieści o akceptacji polskiego KPO przez Komisję Europejską oraz o najwyższej od 1997 r. inflacji odnotowanej w zeszłym miesiącu (13,9%). Obie kwestie nie wywołały jednak istotnego zamieszania na rynku – taki obrót spraw był w znacznej mierze oczekiwany. Ciekawsze były dane o strukturze PKB, które pokazały ekstremalny wzrost zapasów w I kwartale, wywołując niemałą konsternację wśród obserwatorów rynku. Kurs EUR/PLN charakteryzowała niewielka zmienność. Wzrósł nieznacznie, tydzień zakończył jednak poniżej psychologicznej granicy 4,60.

W tym tygodniu skupimy się na środowym (08.06) posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Nie mamy wątpliwości, że i tym razem stopy wzrosną – otwartym pytaniem jest jednak skala czerwcowej podwyżki. Zakładamy, że wyniesie ona 75 pb., niemniej w ostatnich miesiącach nie brakowało zaskoczeń ze strony RPP. Nie można więc wykluczyć ruchu o innej skali. Bardziej prawdopodobny od mocniejszego ruchu wydaje się słabszy – argumentem może być możliwe spowolnienie gospodarcze, sugerowane choćby przez ostatnie dane PMI. Oprócz samej decyzji istotna będzie komunikacja, szczególnie konferencja prasowa prezesa Glapińskiego dzień po posiedzeniu (09.06).

EUR

Oczekuje się, że EBC ogłosi w ten czwartek rychłe zakończenie luzowania ilościowego, co utoruje drogę do pierwszej od 2011 r. podwyżki stóp na kolejnym zebraniu. Najważniejszym pytaniem jest, czy będzie to podwyżka o 25 pb., czy o 50 pb. Spodziewamy się, że konferencja prasowa po posiedzeniu skupi się właśnie na tej kwestii.

EBC opublikuje także zrewidowane prognozy wzrostu i inflacji, lecz jego niezbyt imponujące osiągnięcia w tym zakresie oznaczają, że będą one prawdopodobnie niezbyt interesujące dla rynków. Spodziewamy się, że prezeska Christine Lagarde w kontekście lipcowego posiedzenia pozostawi wszystkie opcje na stole. Biorąc pod uwagę, że rynkowa wycena prawdopodobieństwa ruchu o 50 pb. to mniej więcej , powinno to wspomóc wspólną walutę, wspierając rosnące oczekiwania w zakresie wyższych stóp procentowych (nie tylko w najbliższym okresie).

USD

Silny raport z amerykańskiego rynku pracy (non-farm payrolls) zdaje się potwierdzać pozytywny pogląd na amerykańską gospodarkę spójny z opublikowaną kilka dni wcześniej Beżową Księgą Fedu. Miejsca pracy są nadal tworzone w dość szybkim tempie, rynek jest w stanie pełnego zatrudnienia lub je przekracza, a jednak wzrost płac nadal nie nadąża za inflacją. Stopy procentowe są nadal znacznie poniżej inflacji, a z Waszyngtonu nie płyną żadne sygnały dotyczące zacieśniania fiskalnego, dlatego naszym zdaniem prawdopodobieństwo recesji pozostaje w krótkim terminie bardzo niewielkie.

Mimo że uwagę skupi na sobie w tym tygodniu posiedzenie EBC, piątkowy raport dotyczący inflacji w USA będzie istotny. Pokaże, czy miara bazowa stabilizuje się na poziomie ok. 6%, co byłoby bardzo niepożądaną wiadomością dla Fedu.

CHF

Frank szwajcarski doświadczył w zeszłym tygodniu wyprzedaży względem większości podobnych walut. Uważamy, że słabość ta jest związana z rosnącymi rentownościami amerykańskich obligacji, co często działa na niekorzyść franka. Skala deprecjacji była jednak ograniczona – w szczególności względem euro. Frank nie tracił też istotnie w parze ze złotym. Rosnące oczekiwania dotyczące normalizacji polityki przez Szwajcarski Bank Narodowy (SNB) pomogły ograniczyć straty franka.

Wśród zeszłotygodniowych danych szczególnie przykuwał uwagę odczyt inflacji – 2,9% to najwyższy poziom od 2008 r. i znacznie powyżej oczekiwań. Dane o PKB w I kwartale również zaskoczyły w górę. Jednocześnie wyprzedzające wskaźniki aktywności zawiodły. Barometr ekonomiczny KOF, zbiorczy wskaźnik przewidujący wyniki szwajcarskiej gospodarki w najbliższej przyszłości, spadł znacznie poniżej długotrwałej średniej – do 96,8 pkt, co jest najniższym poziomem od stycznia 2021 r.

W tym tygodniu skupimy się na danych dotyczących depozytów na żądanie SNB (to wskaźnik używany do szacowania skali interwencji walutowych), które zostaną opublikowane we wtorek (07.06). Mogą one dać lepszy obraz podejścia banku do zacieśniania polityki. Nie spodziewamy się w natychmiastowej podwyżki stóp, lecz głosy z banku centralnego sugerują, że przyszłotygodniowe zebranie SNB będzie jednym z bardziej interesujących w ostatnich latach.