Forsal logo

Czarnek chce przywrócenia poboru. "Każdy powinien wiedzieć, jak bronić Polski"

Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek/PAP
Przemysław Czarnek chce przywrócenia powszechnego poboru do wojska. "Każdy powinien wiedzieć jak bronić Polski" - powiedział w Radiu ZET.

Wiceprezes PiS. Przemysław Czarnek powiedział, że aktualne wyzwania geopolityczne wymagają nie tylko nowoczesnego sprzętu, ale przede wszystkim "powszechnego przygotowania społeczeństwa do obrony ojczyzn".

Czarnek chce powrotu poboru do wojska

Polityk zaznacza, że sytuacja na wschodniej granicy wymusza zmianę podejścia do przeszkolenia obronnego Polaków. Czarnek tłumaczy, że nie chodzi o powrót do modelu znanego z czasów PRL z długotrwałą służbą zasadniczą, lecz o systemowe, ograniczone czasowo przeszkolenie wojskowe młodych obywateli.

Nie w takim, jak w PRL, czyli dwa lata wojska normalnego i trzy lata marynarki wojennej - wyjaśnia. Kandydat PiS na premiera dodaje, że "przeszkolenie wojskowe dla wszystkich dorosłych mężczyzn w sytuacji, w jakiej dziś jesteśmy, powinno być.

Czarnek mówił, że kluczowe jest budowanie rezerw oraz oswojenie obywateli z podstawami wojskowości. Ocenił, że trzeba postawić na dalsze zbrojenia i tworzenie nowych jednostek wojskowych.

Polityk o pomocy dla Ukrainy: Warunkowałbym

Nigdy nie miałem wątpliwości co do pomagania Ukrainie, ale pomoc zawsze musi być warunkowana interesami państwa polskiego. To nie może być tak, jak na początku wojny, kiedy był rozpędzony Putin i zagrażał naszym granicom w perspektywie tygodnia, dwóch, trzech – mówi Czarnek. Dodaje jednak, że „jesteśmy zagrożeni bezpośrednio na przejściu granicznym i powinniśmy się zbroić oraz tworzyć jednostki wojskowe, które zostały zatrzymane przez obecny rząd”. Dziś pomagałabym Ukrainie tylko warunkowałbym pomoc konkretnymi decyzjami Ukrainy w stosunku do Polski. Np. w zakresie Wołynia, pamięci historycznej i np. w zakresie odbudowy Ukrainy i udziału polskich przedsiębiorstw, obecnością Polski przy stole, kiedy rozmawia się o przyszłości wojny z Rosją – mówi.

Wojskowe Centra Rekrutacji rozpoczęły coroczną wysyłkę kart mobilizacyjnych do rezerwistów oraz kluczowych specjalistów. Dokumenty trafiają nie tylko do żołnierzy, ale też do cywilów z branży medycznej, IT czy logistycznej.

Karta mobilizacyjna to dokument informacyjny, który urzędnicy wydają już w czasie pokoju. Dokument potwierdza nadanie konkretnego przydziału mobilizacyjnego. Obywatel musi zgłosić się do wskazanej jednostki lub miejsca dopiero w momencie, gdy państwo ogłosi mobilizację lub wybuchnie wojna. Wojsko wysyła te dokumenty z wyprzedzeniem, żeby w sytuacji kryzysowym uniknąć organizowania wszystkiego od zera.

Kto dostaje kartę mobilizacyjną?

Dokumenty trafiają przede wszystkim do żołnierzy rezerwy. Oprócz nich wezwania otrzymują także cywilni specjaliści z dziedzin kluczowych dla obronności państwa - między innymi lekarze, informatycy czy logistycy.

Wojsko kieruje karty również do tych cywilów, którzy w razie wojny mogą wesprzeć armię w obszarach takich jak energetyka, transport, łączność czy administracja. Podobne reguły obejmują funkcjonariuszy innych służb mundurowych.

Co oznaczają kolory pasków na karcie?

Kolorowe paski na dokumencie określają rodzaj przydziału oraz konkretne obowiązki obywatela:

  • Czerwony pasek: Dotyczy żołnierzy pasywnej rezerwy. Wskazuje obowiązek stawienia się do czynnej służby wojskowej w wyznaczonej jednostce w razie mobilizacji lub wojny.
  • Zielony pasek: Otrzymuje go żołnierz pasywnej rezerwy, którego armia powołuje za pomocą osobnej karty powołania lub w drodze obwieszczenia.
  • Niebieski pasek: Oznacza pracowniczy przydział mobilizacyjny. Trafia do pracowników resortu obrony narodowej oraz innych osób wyznaczonych do wykonywania pracy na rzecz wojska w czasie stanu wojennego lub mobilizacji.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzarnek chce przywrócenia poboru. "Każdy powinien wiedzieć, jak bronić Polski" »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj