Forsal logo

Premier wyznaczył granicę pomocy dla Ukrainy. "Polska ma obowiązki ws. wschodniej granicy UE"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 13:09
[aktualizacja 7 minut temu]
Premier wyznaczył granicę pomocy dla Ukrainy. "Polska ma obowiązki ws. wschodniej granicy UE"
Premier wyznaczył granicę pomocy dla Ukrainy. "Polska ma obowiązki ws. wschodniej granicy UE"/Shutterstock
Donald Tusk ocenił, że Polska powinna ostrożnie podchodzić do nowych zobowiązań finansowych wobec Ukrainy. Premier zaznaczył, że priorytetem pozostaje wsparcie Kijowa, ale również finansowanie działań związanych z ochroną wschodniej granicy UE.

Tusk apeluje o ostrożność w deklaracjach o dalszej pomocy finansowej dla Ukrainy

Na piątkowej konferencji prasowej premier przekazał, że poprosił wicepremierów: szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz szefa MSZ Radosława Sikorskiego, by bardzo precyzyjnie informowali o stanowisku rządu prezydenta Karola Nawrockiego, który będzie reprezentował Polskę na najbliższym szczycie NATO w Ankarze. Według Tuska, szczyt ten będzie „finalizował” kwestię odpowiedzialności Europy za swoją gotowość do obrony i jej finansowanie.

Szef rządu zapewnił też, że podczas rozmów Polska nie zmieni zdania ws. potrzeby wsparcia Ukrainy. - Zwracam się tutaj do całej delegacji, żeby byli ostrożni z jakimiś deklaracjami kolejnego wsparcia finansowego ze strony Polski, nie dlatego żebym uważał, że Ukraina nie potrzebuje wsparcia finansowego - uważam, że Polska ma bardzo duże obowiązki dotyczące całej wschodniej granicy Unii Europejskiej i wszyscy muszą wziąć to pod uwagę - zaapelował.

"Ukraina walczy, ale Polska dźwiga"

- Ukraina walczy, ale Polska dźwiga (...) to główne brzemię ochrony naszej granicy, ale za tym idzie granica europejska przed zagrożeniami ze wschodu i dlatego musi być traktowana specjalnie - dodał Tusk.

Spotkanie Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy

Premier odniósł się także do zakończonego w piątek w południe spotkania szefów polskiej i ukraińskiej dyplomacji: Sikorskiego i Andrija Sybihy. - Mam sygnały, że ukraińscy politycy zrozumieli, że eskalacja napięcia - której są sprawcami, te sygnały płynące z Kijowa, one rozpętały tę szkodliwą z punktu interesów Polski i Ukrainy awanturę - mam sygnały, że to dotarło do świadomości strony ukraińskiej, że warto szukać sposobów na uczciwą rozmowę także o przeszłości, i nie warto eskalować tego napięcia - powiedział.

- Zobaczymy, to pewnie jest długi proces, ale jak wiecie jestem przekonany, że dobre relacje ukraińsko-polskie są w obopólnym interesie, ale wymagają dobrej strony ze strony Kijowa. To już nie może być tak, że tylko Warszawa będzie prezentowała cały czas dobrą wolę. Ale chciałbym, aby to twarde stanowisko nie było nacechowane pogardą czy wrogością, bo to do niczego sensownego nie prowadzi - dodał szef rządu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMisja na Księżyc i nowy Starlink. Korea Południowa przyspiesza, a świat jest zaskoczony »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj