ORP Czajka, czyli szósty niszczyciel min
Okręt otrzyma w przyszłości numer burtowy 606. Program budowy tych jednostek jest jednym z niewielu sukcesów polskiego przemysłu stoczniowego w ostatnich dekadach.
. Choć budowa pojedynczego okrętu nie wydaje się aż tak trudnym zadaniem, to należy pamiętać, że w tamtym czasie Marynarka Wojenna nadal oczekiwała korwety patrolowej Ślązak, którą zamówiono 27 stycznia... 2001 roku.
ORP Kormoran (601) był pierwszym nowym okrętem dla Marynarki Wojennej, który zbudowano w XXI wieku. Sukces pierwszej umowy doprowadził do podpisania kolejnej. Budowa ORP Albatros (602) rozpoczęła się 18 września 2018 roku, a w prace nad ORP Mewa (603) ruszyły 19 czerwca 2019 roku.
Banderę na ORP Albatros podniesiono 28 listopada 2022 roku (czyli równe 5 lat po podniesieniu bandery na ORP Kormoran). Już kilka miesięcy później, bo 14 lutego 2023 roku, bandera zaczęła powiewać na także na Mewie.
Program budowy polskich niszczycieli min
Tym razem zakontraktowano nie jeden, nie dwa, a trzy nowe jednostki. Zgodnie z tradycją nazywania nowych niszczycieli min od nazw ptaków, okręty mają w przyszłości nazywać się: Jaskółka (604), Rybitwa (605) oraz Czajka (606).
Tymczasem 26 czerwca (czyli równo 2 lata po podpisaniu umowy wykonawczej) nastąpiło wodowanie Jaskółki. Nie oznacza to jeszcze końca budowy, ale to bardzo istotny kamień milowy w produkcji okrętu.
Rybitwa ma zostać zwodowana w marcu 2025 roku, a Czajka w grudniu 2025 roku. Tym samym w 2027 roku Polska posiadać będzie już sześć nowoczesnych niszczycieli min.
Miny morskie to polska specjalność
Co warte zaznaczenia, nie są to jedyne okręty zdolne do niszczenia min. Polska w latach 1979-1994 zbudowała aż 17 trałowców. Dlaczego posiadamy aż tak wiele okrętów niszczących miny?
Niewiele osób zdaje sobie, że . Do dziś polskie okręty muszą systematycznie usuwać kolejne wypływające miny z czasów II Wojny Światowej. Zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi jest jednym z podstawowych obowiązków naszej Marynarki Wojennej. Potrzeba posiadania tego typu okrętów stała się szczególnie wyraźna wraz ze wstąpieniem Polski do NATO.
Sojusz to nie tylko gwarancje, ale również obowiązki. W związku z tym Polska zobligowana jest to wystawiania okrętów, które wspierałyby działania sojuszniczych jednostek. Nasze niszczyciele min działają więc nie tylko na rzecz samej Polski, ale stanowią również wkład w potencjał całego NATO.
Co potrafią okręty takie jak ORP Mewa?
ORP Mewa jest dziś najnowszym polskim okrętem tej klasy. Niszczyciele min to jednostki, które mają za zadanie wykrywać, identyfikować oraz neutralizować zagrożenia, które mogą czyhać na okręty Marynarki Wojennej, a także cywilne statki na polskich wodach.
Do realizacji tego typu zadań służy szereg sensorów i efektorów, w które wyposażony jest nowy okręt. Aby minę zneutralizować, najpierw trzeba ją wykryć i zlokalizować. Do tego zdania służy szereg zainstalowanych na okręcie urządzeń.
. Jest to dron morski, którego zadaniem jest podpłynięcie do miny, a następnie wysadzenie jej przy pomocy zdetonowanego materiału wybuchowego (DPX-4) o masie 1,2 kg. Bezzałogowiec może niszczyć miny oddalone o ponad 3 km i na głębokość od 5 do 200 metrów.
