Kolejne drony FlyEye dla Wojska Polskiego. Największa umowa w historii
. Dostawy zostaną zrealizowane jeszcze w tym roku. Wraz z dronami dostarczona ma zostać dokumentacja techniczna oraz pakiety: naprawczy, logistyczny i szkoleniowy.
To trzecia już umowa wykonawcza na drony FlyEye zawarta w tym roku. Podczas zeszłorocznego MSPO w Kielcach, 5 września 2023 roku podpisana została umowa ramowa na dostawy ok. 1700 bezzałogowców. Na bazie tej umowy ramowej podpisano trzy umowy wykonawcze. 19 kwietnia 2024 roku za 57,6 mln zł zamówiono 7 zestawów (28 platform) z dostawami w tym roku. W trakcie tegorocznego MSPO, 4 września 2024 roku podpisana została umowa na kolejne 6 zestawów FlyEye (24 platformy), za które zapłacić mamy 24 mln zł brutto. Dostawy przewidziano na lata 2024-2026.
Trzecia i największa dotychczas umowa na 13 zestawów sprawia, że łączna liczba zamówionych w 2024 roku dronów FlyEye wzrosła do 104. Jednocześnie były to jedyne zakupione przez armię drony w tym roku. Niewielki rozmiar zakupów nie koresponduje z zapowiedziami utworzenia od 1 stycznia 2025 roku Inspektoratu Wojsk Dronowych. Póki co, Wojsko Polskie jest bardzo kiepsko nasycone bezzałogowymi platformami.
FlyEye w Wojsku Polskim
Historia FlyEye w Wojsku Polskim ma już 14 lat. W 2010 zamówiono pierwsze 4 zestawy za 10 mln zł. W 2013 roku podpisano umowę na 12 zestawów za 23,9 mln zł. Do podpisania ostatniej umowy, była to największa umowa na te drony w historii. Rok później domówiono jeden zestaw za 2,1 mln zł. W 2015 roku zdecydowano się na zakup kolejnych dwóch zestawów.
Oznacza to, że przez pierwsze pięć lat armia zakupiła zaledwie 76 platform. Na następną umowę musieliśmy czekać do lat 2018-2019, gdy za 42,2 mln zł zamówiono łącznie 12 zestawów (48 platform). 15 lutego 2022 roku, czyli nieco ponad tydzień przed wybuchem pełnoskalowej wojny na Ukrainie, podpisana została umowa na 11 zestawów (44 BSP) za kwotę 50 mln zł.
Mimo że bezzałogowce doskonale sprawdziły się podczas konfliktu, to następna umowa wykonawcza została podpisana dopiero w 2024 roku. Ukraińcy bardzo chwalą polskie drony i intensywnie używają ich do naprowadzania ognia artylerii. Wysoka odporność na zakłócenia oraz niewielka powierzchnia odbicia radarowego sprawiają, że BSP FlyEye są trudne do zwalczania przez Rosjan.
Drony w Wojsku Polskim
W Wojsku Polskim posiadamy obecnie szereg bezzałogowców. Oprócz zamówionych łącznie 272 BSP FlyEye, w armii służą inne produkowane przez WB Electronics platformy. W 2017 roku zakupiono pierwszą . Od tamtego czasu systemy te są trwale rozwijane, a w 2022 roku za 50 mln zamówiono kolejne egzemplarze.
Dotychczas największą umową był zakup 6 maja 2022 roku 4 zestawów . Osadzona na platformie pojazdu Waran wyrzutnia służy do wystrzeliwania rozpoznawczych dronów oraz uderzeniowych (który jest zmodyfikowanym dronem Warmate). Zestawy trafiły już do 18. Pułku Artylerii z Nowej Dęby (18. Dywizja Zmechanizowana).
Od kilkunastu lat służą w naszej armii drony . Obecnie są one przekazywane z 12. Bazy Bezzałogowców w Mirosławcu w ręce żołnierzy Wojsk Lądowych. Posiadamy ponad 40 BSP tego typu. Przekazanie ma miejsce w związku z dostawami większych do Mirosławca. W latach 2022-2024 za kwotę 1,745 mld zł dostarczono nam 24 BSP (4 zestawy po 6 płatowców).
Na stanie mamy także jeden wyleasingowany zestaw . Oprócz tego czekamy na zamówione w 2021 roku drony (28 sztuk z dostawami w latach 2024-2027) oraz kupione w 2018 roku (40 sztuk za 790 mln zł). Te drugie powinny już służyć w naszej armii, ale z powodu opóźnień nadal ich nie dostarczono.
