Drony odgrywają coraz ważniejszą rolę
. Coraz częściej widzimy stosowanie amunicji krążącej, osobistych dronów rozpoznawczych dla drużyn i plutonów piechoty czy zaawansowanych maszyn zaprojektowanych do współpracy z maszynami 5. generacji.
Dronowa rewolucja znacznie przyspieszyła w ostatnich latach, a rozwój sztucznej inteligencji może sprawić, że staną się one bardzo poważnym zagrożeniem na współczesnym polu walki. Czy za rewolucją dronową nadąża Wojsko Polskie? Cóż — to złożone pytanie. Są dziedziny, w których nasze bezzałogowce wiodą prym i wyznaczają trendy na współczesnym polu walki. Są jednak obszary, gdzie nadal widzimy olbrzymie braki. Przyjrzyjmy się zatem dronom, które posiada Wojsko Polskie.
Pierwsze drony rozpoznawcze, czyli Orbiter Izraela
. Wspierały one działania operatorów Wojsk Specjalnych w Afganistanie. Działania te jednak do teraz owiane są mgłą tajemnicy, więc niewiele można powiedzieć o tym, jakie zadania realizowały bezzałogowce.
Drony te trafiły do 12. Bazy Bezzałogowych Statków Powietrznych w Mirosławcu i służyły tam aż do 2024 roku. Wraz z dostarczaniem coraz większych i nowocześniejszych dronów do Mirosławca, zdecydowano o przekazaniu ich do pododdziałów Wojsk Lądowych. Wiemy, że trafiły one m.in. do 6 Brygady Powietrzno Desantowej, 1 Warszawskiej Brygady Pancernej czy 21 Brygady Strzelców Podhalańskich.
Jaki jest Orbiter 2B?
Masa startowa wynosi jedynie 6,5 kg, więc można uznać go za bardzo lekki statek latający. Rozpiętość skrzydeł to 2,2 metra, a długość wynosi 1 m. Z dronów (w różnych wersjach) korzysta m.in. Finlandia, USA, Hiszpania, Ukraina czy Izrael. Wadą bezzałogowce jest fakt, że w przeciwieństwie do FlyEye, musi on posiadać specjalną ramę, przy pomocy której startuje.
FlyEye, czyli duma polskich firm zbrojeniowych
Właśnie dlatego doskonale nadają się np. do naprowadzenia ataków rakietowych za linią frontu.
Nie mniej ważny jest płatowiec. Kompozytowa konstrukcja oraz napędzający BSP silnik elektryczny sprawiają, że BSP jest lekki oraz bardzo trudny do wykrycia. Oprogramowanie pozwala na automatyczny start i lot FlyEye, aż ten osiągnie bezpieczny pułap. Lot może być w pełni autonomiczny i zaplanowany poprzez określenie konkretnej trasy. BSP może także podążać w kierunku wskazanym przez głowicę. FlyEye posiada także tryb konwojowania i krążenia w bieżącej pozycji. Może wykonywać misje poza zasięgiem łącza radiowego oraz automatycznie dokonać lądowania we wcześniej ustalonej lokalizacji.
Zastosowanie silnika elektrycznego zasilanego z akumulatorów litowo-polimerowych sprawia, że BSP jest cichy oraz niewidoczny w termowizji. Dron został opracowany i jest produkowany przez Grupę WB, czyli polską spółkę z Ożarowa Mazowieckiego.
Uderzeniowe drony Warmate, czyli postrach rosyjskich czołgów
Warmate to system amunicji krążącej. Prosta obsługa, odporność na zakłócenia i skuteczna głowica bojowa sprawiają, że Warmate to kolejna polska broń, która doskonale sprawdziła się podczas wojny na Ukrainie.
Mamy dziesiątki filmów z Ukrainy potwierdzających skuteczność polskiej amunicji krążącej w starciu z rosyjskimi pojazdami bojowymi.
Umieszczony w głowicy materiał wybuchowy eksploduje, działając na tzw. wkładkę kumulacyjną. To stożek, który wykonuje się z miękkiego metalu. Następnie budowa głowicy sprawia, że energia uchodzi, formując strumień kumulacyjny, który poruszą się z zawrotną prędkością kilkunastu km/s. Niewielki przekrój strumienia kumulacyjnego sprawia, że ma on duże zdolności penetracji pancerza.
To powszechna stosowana miara określająca możliwość penetracji pancerza. Oznacza, że głowica jest zdolna do przebicia pancerza wykonanego z jednorodnej, wysokogatunkowej walcowanej stali pancernej o szerokości wynoszącej 300 mm.
Wiemy także, że opracowane zostały nowe (choć jeszcze niezamówione przez armię) typy. Mowa np. o Warmate TL, czyli wystrzeliwanemu z tuby bezzałogowcu o masie 6,5 kg, który miałby wspierać moduły ogniowe 120 mm moździerzy samobieżnych Rak.
Warmate 5 to ważąca 30 kg odmiana drona z 5 kg głowicą. Jeszcze większy jest Warmate 20 z 20-kilogramową głowicą. Zasięg określany jest jako taktyczny. Można podejrzewać, że pozwala on razić cele oddalone nawet o setki kilometrów. Największa wersja, określana jako Warmate-50 (z 50-kilogramową głowicą) ma razić cele oddalone o nawet… 1000 km.
Bayraktar TB2 z polską szachownicą
, dzięki czemu możliwe było oddanie Wojskom Lądowym posiadanych dronów Orbiter 2B. Sprzęt wsławił się w pierwszych miesiącach wojny na Ukrainie w uderzeniach na rosyjskie konwoje. Z czasem jednak Rosjanie nauczyli się z nimi walczyć i dziś drony te są tam wykorzystywane w celach obserwacyjnych.
Umowa z 2021 roku obejmowała stacje kontroli i BSP oraz pakiet szkoleniowy, symulatory, radary SAR, pakiet logistyczny i zapas części zamiennych. Pozyskane zostały także naprowadzane laserowo bomby lotnicze MAM-L oraz MAM-C.To turecka broń służąca do precyzyjnych ataków przy wykorzystaniu bezzałogowych platform. MAM-C ma zasięg 8 km i waży 6,5 kg. MAM-L waży 22 kg i ma zasięg 15 km.
. Cały statek powietrzny waży w momencie startu do 650 kg, z czego 150 kg przypada na podwieszane wyposażenie.
BSP ma także możliwość prowadzenia obserwacji przy pomocy zaawansowanych przyrządów optoelektronicznych. W przypadku TB2 mówimy o głowicy optoelektronicznej Wescam CMX-15. Wyposażona jest ona w kamerę dzienną, kamerę termowizyjną (pracująca w podczerwieni), dalmierz laserowy oraz laserowy podświetlacz celów lub radar klasy SAR (Synthetic Aperture Radar) Leonardo Osprey 30 wykonany w technologii AESA.
Gladius, czyli jak polska wyprzedziła świat
Opracowany przez Grupę WB (czyli producenta FlyEye oraz Warmate) system można śmiało nazwać pionierskim i to nie tylko w Wojsku Polskim.
Jak sama nazwa wskazuje, Gladius to cały system, a nie pojedynczy dron. Cena? Oszałamiające 2 mld zł brutto. To największy pojedynczy zakup dronów w historii Siłach Zbrojnych RP.
. Mowa o jednym plutonie BSP rozpoznawczych, na który składają się trzy sekcje. Każda wyposażona jest w jeden wóz dowodzenia (WD) na podwoziu Warana, jeden wóz wyrzutni z dronem FT-5 Łoś (także na podwoziu Warana) oraz jeden wóz amunicyjny (WA) na Jelczu. Kolejne dwa plutony są odpowiedzialne za uderzenie na cel. Każdy składa się z jednego wozu wodzenia i czterech wyrzutni dronów BSP-U oraz dwóch wozów amunicyjnych.
FT-5 to rozpoznawczy dron, który został początkowo opracowany na potrzeby programu Orlik.
Dostawy zaczęły się w grudniu 2023 roku i zakończyły w drugiej połowie tego roku. W grudniu 2024 roku dostarczono z kolei pierwsze elementy drugiego bmo. Ten z kolei trafia do 1. Mazurskiej Brygady Artylerii.
Drony MQ-9 z USA
. Umowa była jedynie pomostem.
MQ-9B zastąpi użytkowane MQ-9A. Sky Guardian to jedne z najdroższych dronów świata. Mówi zresztą za to sama cena — za jednego płacimy 0,5 mld zł.
Będzie to nie tylko najdroższy, ale także największy dron, który rozmiarem może przypominać małe samoloty. Dron posiada osiem węzłów podskrzydłowych i jeden podkadłubowy.
Drony, podobnie jak MQ-9A, trafią do 12. Bazy Bezzałogowców w Mirosławcu.
X-Fronter, czyli osobiste drony w Siłach Zbrojnych
X-Fronter jest natychmiast gotowy do użycia – start odbywa się z ręki lub wyrzutni (umożliwiającej jednoczesne ładowanie osobistego bezzałogowca). To sprawia, że błyskawicznie dostarcza użytkownikowi informacji o otoczeniu. X-Fronter dostosowano do działania w ramach roju. Wyposażono go w automatyczną separację między innymi osobistymi bezzałogowcami, jak też algorytmy rozpoznawania przeszkód.
Rozwiązanie to może zatem uratować wiele żyć.
Drony Orlik nadal nie zostały dostarczone
W marcu 2016 roku dowiedzieliśmy się o zaproszeniu do składania ofert PGZ, prywatną Grupę WB i należący do Aribusa zakład PZL Okęcie. Ostatecznie wybrano PGZ, a 30 listopada 2018 roku została podpisana umowa wykonawcza, a zwycięzcą okazał się PGZ.
Bezzałogowiec wizjer dla Wojska Polskiego
. Łącznie w ramach umowy o wartości 174 mln brutto Wojsko Polskie otrzyma sto bezzałogowców wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym.
. Ponadto system realizować ma zadania związane ze wskazywaniem celów i określaniem danych do rażenia ogniowego, oceną skutków uderzeń oraz wsparciem działań w zakresie ochrony wojsk.
. Cały system został opracowany zgodnie z porozumieniami standaryzacyjnymi NATO oraz obowiązującymi Normami Obronnymi. W ramach programu wybrano BSP NeoX-2 Duch, którą opracowano w Zakładzie Kompozytowych Konstrukcji Lotniczych Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych (ITWL).
Wszystkie te umowy pokazują, że zakupy dronów dla naszej armii w ostatnich latach przybrały na sile. . Co także warte podkreślenia, w artykule omówiliśmy jedynie drony operujące w domenie powietrznej. Tymczasem coraz więcej mówi się o lądowych i morskich rozwiązaniach. Doskonałym przykładem może być Głuptak, czyli polski dron przeznaczony do zwalczania min.
