Dziwny sukces Koreańczyków. Tego Rosjanie im nie pogratulują

Koreańczycy z Północy wysłani na front „są młodzi i nie mają doświadczenia w walce”.
Dziwny sukces Koreańczyków. Rosjanie im nie pogratulują/ShutterStock
Rosjanie rozpoczęli wielką ofensywę w obwodzie kurskim i nawet strona ukraińska zmuszona jest przyznać, że sytuacja w regionie nie jest za wesoła. Jednak także u Rosjan nie wszystko idzie zgodnie z planem, a zamiast strzelać do Ukraińców, niektóre jednostki zaczęły wzajemnie okładać się ogniem. I tu prym wiodą nowi sojusznicy Putina z Korei Północnej.

Rosjanom udało się zmobilizować rezerwy i ruszyć do ataku jednocześnie w kilku miejscach. Na ich celowniku znalazł się nie tylko Donbas, ale ostatnie dni pokazują, że za wszelką cenę chcą wygnać Ukraińców z obwodu kurskiego.

Rosja rozpoczęła wielką ofensywę

Nikt nie ma bowiem złudzeń, że zajęcie przez Ukrainę w sierpniu i wrześniu części obwodu kurskiego to dla Putina siarczysty policzek, świadczący o tym, że przywódca nie potrafił uchronić własnego kraju przed atakiem. I dlatego, po długich miesiącach przygotowań oraz ściągania na kurski front dodatkowych oddziałów, także w Korei Północnej, Rosjanie postanowili ruszyć do ataku. Przyznać to musieli nawet, zazwyczaj oszczędni w słowach, Ukraińcy.

- Już trzeci dzień siły rosyjskie przeprowadzają intensywne działania ofensywne w obwodzie kurskim, stale wykorzystując jednostki północnokoreańskie – powiedział w rozmowie z Interfax-Ukraina Ołeksandr Syrski, głównodowodzący ukraińskich sił.

Nasilenie ataków przynosi pierwsze efekty, a jak donosi „The Economist”, powołując się na rozmowy z ukraińskimi żołnierzami, Ukraina straciła już połowę terenu, jaki udało jej się zająć w trakcie sierpniowej ofensywy. Obecne rosyjskie postępy to między innymi zasługa jednostek z Korei Północnej, a samobójcze ataki tych żołnierzy stały się już niemalże legendarne.

Koreańczycy strzelają nie tylko do Ukraińców

Tylko w ciągu jednego dnia, jak informuje strona ukraińska, udało się wyeliminować 50 Koreańczyków z północy i to po przypuszczeniu przez nich jednego ataku. Nie zważając na latające nad głowami drony i spadające pociski, Koreańczycy atakowali z niebywałym wręcz poświęceniem, a w efekcie udało im się zdobyć część ukraińskich pozycji. Łączne straty Koreańczyków szacuje się już na około 200 osób, jednak jak przyznał prezydent Zełenski, dokładna liczba strat jest trudna do oszacowania, bowiem Rosja stara się zacierać ślady po zabitych żołnierzach Kima.

Ci jednak na swym koncie mają nie tylko sukces w postaci zdobycia ukraińskich pozycji, ale też dali się we znaki...kadyrowcom. Jak informuje amerykański Instytut Studiów nad Wojną, oddział koreańskich żołnierzy ostrzelał transport czeczeńskiej piechoty z jednostki „Achmat”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Wojciech Kubik
Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej specjalizujący się w tematyce obronności i bezpieczeństwa.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDziwny sukces Koreańczyków. Tego Rosjanie im nie pogratulują »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj