Może to ja się starzeję? A może dorastam? A może to autorowi leżą bardziej krótsze formy niż długaśne wywody? Tak czy inaczej Nassim Nicholas Taleb przestał mnie irytować. Kto wie, może nawet się polubimy? Recenzja Rafała Wosia.
Pamiętają państwo pierwszą talebomanię z ubiegłej dekady? Po polsku ukazały się jego „Antykruchość”, „Czarny łabędź” oraz „Zwiedzeni przez losowość”. Doprawdy trudno było uciec przed mądrościami libańskiego filozofa/tradera. Cytat z niego musiał obowiązkowo znaleźć się na każdej biznesowej konferencji i podeprzeć każdą prezentację. Niezależnie od tego, czy rzecz dotyczyła instrumentów dłużnych, aplikacji zakupowych czy informatyzacji ZUS.
- CAŁY TEKST W ŚWIĄTECZNYM WYDANIU DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ ORAZ NA E-DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zobacz
|
