Gospodarcza rewolucja Indii wchodzi w fazę rozwoju nowej generacji firm tworzących software spod znaku Zooma albo Slacka. Pandemia Covid-19 zmusiła firmy na całym świecie do ogromnych inwestycji w infrastrukturę cyfrową, zwiększając wpływ firm dostarczających oprogramowanie usługowe (SaaS). Według ankiety KPMG firmy wydawały w zeszłym roku dodatkowe 15 miliardów dolarów tygodniowo na technologie pomagające stworzyć bezpieczne środowiska pracy zdalnej.

Firmy SaaS dostarczają na rynek aplikacje internetowe. Najbardziej znane na świecie przedsiębiorstwa tego typu to Zoom (ZM), SAP Concur i Salesforce (CRM), czyli amerykański gigant, który jest właścicielem aplikacji do przesyłania wiadomości w miejscu pracy o nazwie Slack.

Reklama

CNN pisze dalej, że wspomniany sektor indyjskiej gospodarki ma mieć do 2030 roku wartość 1 biliona dolarów. Pracę w nim znajdzie nawet pół miliona osób. W Indiach jest prawie tysiąc firm SaaS, z których 10 to jednorożce, czyli startupy o wartości co najmniej 1 miliarda dolarów.

Część indyjskiego sektora SaaS szuka dla siebie miejsca w niszowych sektorach. Na przykład Zenoti ˗ jednorożec, który tworzy oprogramowanie dla branży SPA i salonów piękności.

Chociaż Indie są małym graczem na globalnym rynku SaaS, kraj ten może w przyszłości zdominować sektor z dwóch powodów: ogromnej puli anglojęzycznych programistów i stosunkowo niskich kosztów ich zatrudnienia.

Dzięki rozwojowi indyjskiego przemysłu IT inżynieria oprogramowania stała się jedną z najbardziej poszukiwanych ścieżek kariery w kraju. „Indie faktycznie mają jedną z największych społeczności programistów na świecie” – powiedział CNN Business Mohit Bhatnagar, dyrektor zarządzający w Sequoia Capital India. Wielu z nich pracowało w największych światowych firmach technologicznych.