„Ludziki doświadczalne” Elona Muska? Neuralink ma pozwolenie FDA na testy na ludziach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 maja 2023, 17:45
Elon Musk prezentuje Neuralinka
„Ludziki doświadczalne” Elona Muska? Neuralink ma pozwolenie FDA na testy na ludziach/Flickr.com
Chcesz być wśród pierwszych osób, których mózgi zostaną zintegrowane z komputerami? Jeśli tak, to dobrze się składa. Firma Elona Muska Neuralink, która dąży do stworzenia chipów mogących to umożliwić, pochwaliła się na Twitterze, że dostała pozwolenie od amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków na testy na ludziach.

Studząc przedwczesny zapał – rekrutacja ochotników jeszcze się nie rozpoczęła. Niemniej, jak możemy się domyślić, w nieodległej przyszłości Neuralink zacznie szukać „ludzików doświadczalnych”. O sprawie dla BBC napisał James FitzGerald.

Proceduralny przełom

Neuralink stara się wyprodukować chipy, które po wszczepieniu w ludzki mózg będą w stanie odczytywać płynące z niego sygnały i na tej podstawie przesyłać polecenia do zintegrowanych z nimi urządzeń elektronicznych. Po co to? Ano, tak oficjalnie, po to, żeby wesprzeć osoby z niepełnosprawnościami w ich codziennym życiu. 

Do tej pory produkty testowane były (niestety) na małpach. Dotychczasowe wnioski o zezwolenie testów na ludziach były przez FDA odrzucane. W czwartek 25 maja doszło do proceduralnego przełomu – agencja wyraziła zgodę na eksperymenty na ludziach. Neuralink ogłosiła ten sukces na Twitterze, a FDA potwierdziło doniesienie.

Na szybkość raczej nie ma co liczyć

Jeśli już zacząłeś myśleć o sobie jako o przyszłym „ludziku doświadczalnym” Elona Muska, spieszę donieść, że są pewne czynniki, które należy wziąć pod uwagę przed podjęciem tej decyzji.

Po pierwsze, jak już wspomniałam, rekrutacja jeszcze się nie zaczęła, a Neuralink znana jest z przeceniania tempa swojej pracy. Chipy miały być gotowe już 2020 roku, potem firma podawała datę 2022, więc tak naprawdę nie jesteśmy w stanie oszacować, czy i kiedy produkty osiągną swoją finalną wersję.

Po drugie – jak podaje FitzGerald – przedsiębiorstwu zarzucano, że nie dba o dobrostan zwierząt, które wykorzystuje do eksperymentów. Dziennikarz wspomina o dochodzeniu, które miało być przedsięwzięte wobec firmy w grudniu ubiegłego roku. Można tylko mieć nadzieję, że „ludziki doświadczalne” będą traktowane lepiej, niż wykorzystywane w tych celach małpy. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj