Ewakuacja na Rodos: Chaos, panika i kilometrowe wędrówki z bagażami w 40-stopniowym upale

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lipca 2023, 09:39
Ewakuacja turystów na Rodos
Ewakuacja turystów na Rodos. Ludzie w upale idą wiele kilometrów plażami, by otrzymać pomoc/PAP/EPA
Ludzie wpadali w panikę, ponieważ zobaczyliśmy, jak ogień zbliża się niebezpiecznie, wszyscy chcieli dostać się na łodzie i do autobusów – powiedziała francuskim mediom turystka Camille, której rodzina została rozdzielona w czasie ewakuacji z Rodos podczas pożarów na tej greckiej wyspie.

„Wszystko wydarzyło się w ciągu 24 godzin, musieliśmy iść z walizkami wzdłuż południowych plaż, niektórzy zostali zabrani łodzią, inni autobusem, zatrzymywaliśmy się w szkołach, ale w środku nocy wszyscy otrzymaliśmy na telefon ostrzeżenie o ewakuacji, po raz trzeci musieliśmy się przenosić – opowiadała Camille stacji BFM TV.

Uciec z piekła

Samolot, którym miała odlecieć turystka, został odwołany i kobieta szukała możliwości ewakuacji na własną rękę, czekając na oficjalne komunikaty. Przeszła 7 km pieszo z bagażami w temperaturze około 40 stopni C, aby dostać się do autobusu.

To samo spotkało inną turystkę z Francji, Natalie. Kobieta opowiada, jak personel jej hotelu zaczął panikować, zanim usłyszał syreny alarmowe i został poproszony o ewakuację. Następnie turyści uciekali wzdłuż plaż z bagażami. „Musieliśmy się ewakuować, ratować życie” - relacjonuje Natalie stacji TF1. Kobieta wraz z rodziną spędziła dwie noce na lotnisku i nadal czeka na lot do Francji.

Najsłabsi najbardziej ucierpieli

„Najbardziej ucierpieli ludzie starsi, matki, małe dzieci, które z powodu upału były wyczerpane” – opowiadają turyści francuskim mediom.

„Mamy nadzieję, że za kilka dni ujrzymy światło dzienne, że całe to piekło się skończy, wciąż się martwimy” – powiedziała stacji BFM TV mieszkanka Rodos Despina Kokkinu, która podziela złość mieszkańców na władze. Jej zdaniem nie potraktowały one pożarów poważnie na samym początku. Kobieta podkreśla solidarność mieszkańców, którzy pomagają starszym osobom w ewakuacji.

Rodos płonie od prawie tygodnia. Ewakuowano już ponad 30 tys. osób, co jest największą operacją ewakuacyjną, jaką kiedykolwiek przeprowadzono w Grecji. Na miejscu wciąż jest wielu Francuzów, którzy spędzali wakacje na wyspie i jak najszybciej starają się znaleźć lot powrotny do swego kraju. 

ksta/ ap/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj