Antyszczepionkowy stygmat, czyli jak Francja chce zachęcić obywateli do szczepień

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 lipca 2021, 23:00
szczepionka prawo szczepienia Covid-19
<p>Rząd chce aby Francuzi zaczęli się znowu szczepić</p>/Shutterstock
Przeciwnicy paszportów sanitarnych we Francji porównują Emmanuela Macrona do Hitlera, a restrykcje do nazizmu i segregacji rasowej. I są głośniejsi od tych, którzy zapisują się na szczepienia

Emocje wokół zapowiadanych kolejnych obostrzeń sanitarnych mających przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się nad Sekwaną wariantu Delta sięgają zenitu. Politycy opozycji – zarówno skrajnej prawicy (Florian Philippot), jak i zielonych (Michèle Rivasi) – mówią o „apartheidzie”. Suwerenista François Asselineau wzywa do walki z „przewrotem zdrowotnym”, a skrajnie lewicowy Eric Coquerel twierdzi, że Emmanuel Macron projektuje „społeczeństwo totalnej kontroli i dyskryminacji”.

– Nie ma nic dziwnego w tych zbieżnościach między skrajną lewicą a prawicą. One są jakby wydrukowane sympatycznym atramentem, wydają się nienaturalne tym, którzy nie dostrzegli, że od kilku lat w kraju wyłania się nowa mapa ideologiczna – mówi francuski socjolog i autor książki „Apokalipsa kognitywna” Gérald Bronner.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj