Jylling: Żeby zlikwidować szpitale, trzeba wybudować nowe [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 października 2021, 08:05
Erik Jylling, członek zarządu i dyrektor ds. zdrowia w Duńskich Regionach („Danske Regioner”), organizacji zrzeszającej przedstawicieli najwyższego szczebla władzy samorządowej w Danii
<p>Erik Jylling, członek zarządu i dyrektor ds. zdrowia w Duńskich Regionach („Danske Regioner”), organizacji zrzeszającej przedstawicieli najwyższego szczebla władzy samorządowej w Danii</p>/Materiały prasowe
Erik Jylling: Placówek nie likwiduje się z oszczędności, ale dla zapewnienia lepszej opieki zdrowotnej

Erik Jylling, członek zarządu i dyrektor ds. zdrowia w Duńskich Regionach („Danske Regioner”), organizacji zrzeszającej przedstawicieli najwyższego szczebla władzy samorządowej w Danii

To pan podobno jest odpowiedzialny za zamykanie szpitali w Danii?

Tak. To ja.

W Polsce taki postulat to herezja.

Kiedyś w Danii działało ponad 100 szpitali. Teraz mamy 21 organizacji szpitalnych, z których każda może się składać z kilku placówek.

Wszystko zrobiliście za jednym zamachem?

Nie, proces trwa od lat. W jego ramach od dawna zamykamy mniejsze szpitale bądź łączymy je w większe jednostki.

Od czego się zaczęło?

Na przełomie wieków zaczęliśmy poważnie rozmawiać z jednej strony o centralizacji, a z drugiej o specjalizacji szpitali.

To znaczy?

Wówczas Dania była podzielona na kilkanaście okręgów. W każdym działało po kilka szpitali, często z tymi samymi oddziałami. Zaczęliśmy zastanawiać się, czy nie lepiej byłoby umieścić je w ramach jednej struktury. Innymi słowy: jeden oddział ortopedyczny, ale mieszczący się w kilku szpitalach. To pozwoliło na oszczędności w kosztach administracyjnych.

To centralizacja. A specjalizacja?

Posłużę się przykładem. W Jutlandii Północnej wszystkie operacje wymiany stawu biodrowego przesunięto do jednego szpitala. Chirurgię stopy i stawu skokowego wykonuje się w innym, chirurgię urazową w jeszcze innym itd. I znów: wszystko odbywa się w ramach tego samego oddziału, ale rozmieszczonego w kilku placówkach.

Proces przyspieszyła reforma administracyjna w Danii. W 2007 r. zlikwidowano okręgi, a w ich miejsce powołano pięć większych regionów.

Tak i za tym poszła dalsza reorganizacja szpitali. Wcześniej każdy okręg miał jakiś centralny szpital, ale wraz z przerysowaniem mapy administracyjnej kraju część starych centrów zniknęła i zastąpiły je nowe. Trzeba było dostosować do tego strukturę szpitali.

Cały wywiad przeczytasz w dzisiejszym wydaniu Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj