Prof. Pyrć: Wszystkie szczepionki mają lepszą efektywność niż oczekiwałem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 grudnia 2021, 09:41
szczepionka świat
<p>Szczepionki są lekiem dla całej populacji</p>/Shutterstock
Oczekiwałem szczepionki, której efektywność będzie na poziomie 40 proc. Wszystkie szczepionki mają efektywność, która przekracza moje oczekiwania - powiedział w poniedziałek w RMF FM wirusolog prof. Krzysztof Pyrć. Dodał, że problemem nie jest mała efektywność szczepionek, ale fakt, że zbyt mało osób się zaszczepiło.

Wirusolog zaznaczył, że na początku pandemii oczekiwał, że efektywność szczepionki przeciwko Sars-CoV-2 będzie na poziomie około 40 proc.

"Ja byłem mocno zszokowany, kiedy okazało się, że te szczepionki, które powstały, mają efektywność na takim poziomie. Narzekamy, że AstraZeneca zła, że te wektorowe złe, mówimy, że te mRNA są takie super. Wszystkie te szczepionki mają tak naprawdę efektywność, która przekracza znacznie moje oczekiwania" - ocenił.

Zdaniem prof. Pyrcia, problemem nie jest mała efektywność szczepionek, ale fakt, że zbyt mało osób się zaszczepiło. "Szczepienia to nie jest lek, jak antybiotyk. To jest lek dla całej populacji. My musimy wyleczyć całą populację, żeby one faktycznie zadziałały" - zastrzegł.

Dodał, że zgodnie z przewidywaniami ekspertów skuteczność szczepionki zmniejsza się z czasem. "Były testy, co miesiąc się ukazywały, informowały, że ten i ten producent zbadał, że po trzech miesiącach ta ochrona utrzymuje się na bardzo dobrym poziomie. W końcu doszliśmy do takiego punktu, kiedy ta ochrona po tych 6 miesiącach dalej utrzymuje się na bardzo dobrym poziomie, ale zaczyna spadać. Wiemy już, że szczególnie osoby z obciążeniami, osoby starsze, po sześciu miesiącach od tych pierwszych dwóch dawek, czasami zdarza się, że chorują ciężko, niestety również umierają. Ta ochrona dalej jest, ale widać już redukcję" - wyjaśnił.

Zaznaczył, że po sześciu miesiącach konieczne jest podanie dawki przypominającej. "Nawet jak chcemy zaszczepić się na odkleszczowe zapalenie mózgu to jest to szczepionka trzydawkowa. Tak po prostu jest. Może nam się to nie podobać, ale nie możemy tupać nogą i mówić: +nie, my chcemy dwudawkową, bo tak obiecaliście+" - mówił ekspert.

Jak podkreślił, świat nauki i przemysłu walczy, żeby nadążyć za ewolucją wirusa. "W tym momencie obrażanie się, że przyroda jest silniejsza od nas? No cóż, warto spojrzeć prawdzie w oczy" - ocenił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj