"Oczekiwany spadek stóp procentowych w 2023 i ewentualne poluzowanie kryteriów wyliczania maksymalnej zdolności dla kredytów o okresowo stałej stopie procentowej może wzmocnić popyt finansowany kredytem" - czytamy w raporcie "Puls Nieruchomości" pt. "Nie taka dostępność mieszkań straszna jak ją malują".

Według analityków banku, pomimo wzrostu stóp procentowych oraz zaostrzenia warunków kredytowania, silny rynek pracy nadal daje możliwość zakupu mieszkania osobom na początku kariery zawodowej. Zarobki w niektórych branżach nie pozwalają jednak uzyskać satysfakcjonującego metrażu.

"Obecna relatywnie komfortowa sytuacja młodego pokolenia jest konsekwencją wielu lat szybkiego wzrostu polskiej gospodarki, który doprowadził do wysokiego popytu na pracowników. Co więcej, coraz bardziej odczuwalne na rynku pracy są problemy demograficzne skutkujące niedoborem kadr i narastającą konkurencją między pracodawcami podczas rekrutacji. To m.in. napięta sytuacja podażowa na rynku pracy umożliwiła szybkie dostosowanie się pracodawców do silnej preferencji pracowników w zakresie pracy zdalnej" - napisano w raporcie.

Reklama

Autorzy powołują się na badanie Deloitte, w którym blisko połowa respondentów (46%) deklaruje, że decyzja o zwiększeniu liczby dni obowiązkowej obecności w biurze skłoniłaby ich do zmiany pracodawcy.

"Warto zatem podkreślić, że w prężnie funkcjonującej gospodarce o niskiej stopie bezrobocia wysoka dynamika cen mieszkań nie jest przeszkodą w zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych młodego pokolenia, a wręcz jest naturalną konsekwencją wysokiej dostępności mieszkań. W sytuacji silnej recesji, która owocowałaby spadkiem cen mieszkań, ale też istotnym pogorszeniem sytuacji pracowników na rynku pracy, dostępność mieszkań byłaby znacznie gorsza. Z kolei realizacja pomysłów regulowania cen mieszkań skutkowałyby deficytem podaży nowych mieszkań, co również pogorszyłoby zarówno dostępność, jak i jakość zasobu mieszkaniowego, a także doprowadziło do wzrostu rozwarstwienia społecznego w zakresie warunków mieszkaniowych" - stwierdził PKO BP.

Analitycy podkreślają, że czynnikiem, który poprawia dostępność mieszkania, jest upowszechnienie pracy zdalnej i powstawanie nowych zawodów, pozwalające na wybór miejsca do zamieszkania dalej od drogich dzielnic dużych miast.

Ponadto duży w Polsce udział gospodarstw domowych z tytułem własności do zamieszkiwanego lokalu jest - według nich - istotnym czynnikiem wspierającym dostępność mieszkań i ułatwiającym zamianę mieszkania przy zmieniających się potrzebach w cyklu życia. W połączeniu z boomem mieszkaniowym i wzrostami cen w ostatnich latach, posiadanie mieszkań na własność wygenerowało pozytywny efekt majątkowy i wzrost siły nabywczej gospodarstw domowych, podsumowali.

(ISBnews)