"Statystyki pokazują, że powoli wychodzimy z pandemii. Miała ona ogromny wpływ na całą gospodarkę, w tym liczbę cudzoziemców, płatników składek oraz liczbę ubezpieczonych. Gdyby nie COVID-19 być może liczba cudzoziemców przekroczyłaby 1 mln" - zwraca uwagę prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.

"Myślę jednak, że pomimo negatywnych następstw COVID-19 mamy obecnie powody do optymizmu. Świadczą o tym wszystkie dostępne dane. Z miesiąca na miesiąc rośnie liczba płatników składek, liczba ubezpieczonych i liczba cudzoziemców. To przełoży się na lepszą sytuację finansów państwa" - podkreśla szefowa Zakładu.

Reklama

Z danych ZUS wynika, że w czerwcu tego roku liczba ubezpieczonych cudzoziemców wyniosła 818,8 tys. i wzrosła w stosunku do lutego 2020 r. o 148,6 tys., a w stosunku do maja 2021 r. – o 22,0 tys. Największy wzrost w stosunku do maja br. odnotowano w przypadku obywateli Ukrainy – o 16,9 tys.

Najwięcej cudzoziemców zgłoszonych do ZUS pochodzi z Ukrainy – 603,5 tys. Na drugim miejscu są Białorusini - 59,2 tys. Na trzecim – Gruzini. W rejestrach Zakładu jest ich 16,9 tys.

Do ubezpieczeń społecznych zgłoszeni są również obywatele bardziej odległych, często egzotycznych krajów. To osoby pochodzące m.in. z Botswany, Republiki Zielonego Przylądka czy Wysp św. Tomasza.

ZUS od kilku lat odnotowywał wzrost liczby przyjezdnych z około 170 krajów, którzy pracują w Polsce. Pod koniec 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych notował 185 tys. ubezpieczonych cudzoziemców. Równo rok później było ich już 293 tys., a kolejne 16 tys. przybyszy założyło własną działalność gospodarczą. Największy skok dokonał się w latach 2017/2018.(PAP)

autorka: Karolina Kropiwiec

kkr/ mir/