Zgodnie z deklaracjami, między lipcem a wrześniem 35 proc. organizacji w Polsce chce wzmacniać kadry, a 44 proc. z nich nie planuje zmian w swoich strukturach. O redukcji etatów mówi 19 proc. pracodawców, co jest wynikiem o 2 p.p. niższym w porównaniu do poprzedniego kwartału tego roku. 2 proc. firm nie ma zaś sprecyzowanych planów kadrowych na najbliższe miesiące.

Jak poinformowano, prognoza netto zatrudnienia dla Polski na III kwartał 2024, będąca odzwierciedleniem nastrojów rekrutacyjnych wyniosła +14 proc. Szczególnie intensywnej rywalizacji w poszukiwaniu nowych pracowników można spodziewać się we wschodnim oraz północno-zachodnim regionie naszego kraju - podano w raporcie "Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia" dotyczącym planów rekrutacyjnych firm na III kwartał 2024 roku.

Autorzy opracowania wskazali, że prognoza netto zatrudnienia dla Polski +14 proc. jest wyższa o 2 punkty procentowe zarówno w porównaniu z danymi za kwiecień-czerwiec, jak i w ujęciu rocznym, co oznacza stabilny wzrost zapotrzebowania polskich firm na nowych pracowników i pozwala na umiarkowanie optymistyczną ocenę sytuacji na rynku pracy.

"Możemy mówić o pewnej stabilizacji, co jest widoczne zarówno w kwartalnym, jak i rocznym wzroście prognozy netto zatrudnienia" – zaznaczył dyrektor generalny ManpowerGroup w Polsce Tomasz Walenczak. "Już od kilku kwartałów notujemy dwucyfrowe wyniki, co tylko potwierdza odbicie polskiej gospodarki po wielu wcześniejszych perturbacjach i wyzwaniach. Niestety będą one do nas z pewnością cyklicznie powracać, ponieważ żyjemy w dość niestabilnych czasach, a organizacje na całym świecie muszą być przygotowane na różne scenariusze (...). Rynek pracy jest papierkiem lakmusowym sytuacji gospodarczo-ekonomicznej, błyskawicznie reaguje na wszelkie pozytywne, jak i negatywne sytuacje czy czynniki" – dodał.

Reklama

W opinii eksperta nadchodzący trzeci kwartał tego roku przyniesie rozwój wielu branż i zwiększenie zatrudnienia. Żeby jednak pozostać atrakcyjnym kandydatem na rynku pracy, należy stawiać na rozwój kompetencji. "Warto zapoznać się z elementami sztucznej inteligencji, a także pozostać otwartym na reskilling oraz upskilling. Jedyną pewną rzeczą jest zmiana, dlatego należy być przygotowanym na różne sytuacje. Niemniej można zauważyć, że w żagle firm w Polsce powiał wiatr optymizmu" – wskazał Tomasz Walenczak.

Zatrudnienie w branżach

Dane ManpowerGroup wskazują, że w trzecim kwartale br. firmy we wszystkich ośmiu analizowanych obszarach chcą zwiększać zatrudnienie. Na najwięcej ofert pracy mogą liczyć kandydaci z obszaru energetyki i usług komunalnych (+40 proc.), a także transportu, logistyki i motoryzacji (+27 proc.). To obszar, który odnotował największy wzrost w ujęciu kwartalnym – prognoza wzrosła tutaj bowiem o 32 punkty proc. Spore zapotrzebowanie na nowe talenty zgłaszają także pracodawcy z branży IT (+22 proc.), a także usług komunikacyjnych (+19 proc.). Na identycznym poziomie plany zatrudnienia deklarują pracodawcy z branży przemysłu i surowców (+12 proc.), nauk przyrodniczych i opieki zdrowotnej (+12 proc.), finansów i nieruchomości (+12 proc.). Najskromniejsze, ale wciąż pozytywne plany kadrowe zadeklarowały firmy obszaru dóbr i usług konsumpcyjnych (+11 proc.).

"Firmy w Polsce planują rozbudowywanie zespołów w najbliższych miesiącach i to we wszystkich analizowanych przez nas sektorach" - wskazał Walenczak.

Wysoką prognozę netto zatrudnienia w trzecim kwartale br. przewidują też firmy IT, co według Walenczaka powinno cieszyć tym bardziej, że ta branża zmaga się z wieloma wyzwaniami i dochodziło w niej do znacznych redukcji personelu. "Świat nieuchronnie pędzi w kierunku sztucznej inteligencji, nowych technologii, do czego niezbędni są specjaliści zarządzający i implementujący tego typu rozwiązania" – stwierdził Tomasz Walenczak.

Analiza uwzględniła podział przedsiębiorstw na sześć wielkości organizacji. W trzecim kwartale br. najbardziej otwarte na powiększanie zespołów są najmniejsze firmy zatrudniające do 10 pracowników (+27 proc.) oraz te z liczebnością kadr w przedziale 1000-4999 pracowników (+25 proc.). Nieco niższy optymizm rekrutacyjny wykazują firmy z zespołami mieszczącymi się w przedziale 50-249 (+20 proc.) oraz 250-999 osób (+19 proc.). Najmniejsze zapotrzebowanie na nowe talenty deklarują spółki zatrudniające ponad 5000 pracowników (+5 proc.) oraz te mniejsze, których kadra mieści się w przedziale 10-49 pracowników (+2 proc).

Analiza ManpowerGroup prezentuje również dane przy uwzględnieniu podziału na regiony Polski. Wynika z nich, że firmy zlokalizowane we wschodnim (+25 proc.) oraz północno-zachodnim (+21 proc.) obszarze kraju planują pozyskiwać wielu nowych pracowników, a co za tym idzie, przedsiębiorstwa będą tam najmocniej konkurować na rynku w poszukiwaniu odpowiednich kandydatów. Na nieco mniejsze zapotrzebowanie na rekrutacje wskazują organizacje z centrum kraju (+16 proc.), a także południowych (+9 proc.) i północnych regionów (+8 proc.) Polski. Firmy zlokalizowane na południowym zachodzie deklarują prognozę zatrudnienia na poziomie +1 proc., co w praktyce oznacza niewielką stagnację lokalnego rynku pracy.

"Największe potrzeby zgłaszają organizacje ze wschodu, co jest rezultatem wzmożonej logistyki krótkoterminowej firm działających na rzecz odbudowy Ukrainy. Na północnym-zachodzie Polski, który także zapowiada duże zapotrzebowanie na talenty w najbliższych miesiącach jest to z kolei związane z dużym rozwojem branży zielonej energii, w tym farm wiatrowych" – podsumował dyrektor ManpowerGroup w Polsce. (PAP)