Wskaźnik równowagi płci bada sytuację w 335 międzynarodowych instytucjach. W tym roku po raz dziewiąty z rzędu, w ponad połowie organizacji sytuacja pań nie dość, że się nie poprawiła, to części niestety pogorszyła. W rezultacie kobiety przewodzą zaledwie 14 proc. największych światowych banków centralnych, państwowych funduszy majątkowych, banków komercyjnych i publicznych planów emerytalnych. Co dziesiąta instytucja nie miała w ogóle kobiet na stanowiskach kierowniczych wyższego szczebla lub w zarządzie.

„Im wyżej na drabinie organizacyjnej wspinasz się, tym mniej prawdopodobne jest, że będziesz kobietą”, czytamy w raporcie, nawiązującym do wcześniejszych ustaleń OMFIF i innych organizacji. Wskazują one, że kobiety nadal muszą walczyć o najwyższe stanowiska w branży finansowej.

Reklama

OMFIF śledzi sytuację kobiet w światowych finansach. W przygotowywanym przez siebie rankingu za każde stanowisko zajmowane przez kobietę w instytucji przyznaje punkty od 0 do 100. W ubiegłym roku niecały 1 proc. organizacji osiągnął najwyższy wynik. W tym roku żaden bank, czy fundusz nie zdobył maksimum punktów, a tylko 13 proc. osiągnęło wynik 70 lub wyższy.

Mimo to dane pokazują, że średni wynik dla każdego z czterech obszarach finansów przesunął się w kierunku większej różnorodności, co sugeruje, że niektóre instytucje zmieniają się na dobre. Publiczne fundusze emerytalne utrzymały swoją pozycję na poziomie 47,9, a banki odnotowały największą poprawę, osiągając 35.

Indeks przedstawił również swój pierwszy ranking stanowisk kierowniczych średniego szczebla. Okazało się, że już 23 proc. kobiet pełniło te funkcje. Wynik wskazywał na poprawiającą się sytuację przyszłych liderek płci żeńskiej, uznali autorzy raportu.