Raport ZUS: Umowy o dzieło coraz mniej podejrzane

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 marca 2023, 07:31
podatki księgowy
podatki księgowy/Shutterstock
Jeszcze dwa lata temu umowy o dzieło były na celowniku analityków i urzędników jako potencjalne źródło tego co dziś nazywa się optymalizacją składkową, a kiedyś bardziej dosadnie ucieczką od płacenia podatków czy składek. Dlatego od 2021 r. kazano je zgłaszać do ZUS. 

Najnowszy raport ZUS o rejestrze umów o dzieło w 2022.r pokazuje, że były to podejrzenia mocno na wyrost.  Wynika z niego, że w zeszłym roku w tego typu formie zatrudnienia pracowało 345 tys. osób, a łącznie powstało 1,7 mln umów o dzieło.  Dane ZUS pokazują sporą stabilizację, ponieważ w 2021 r. wykonawców było nieco mniej - 337,3 tys. więc mamy dwuprocentowy wzrost ich liczby, ale równocześnie minimalnie o 1 proc. spadła liczba zawieranych umów. 

Największa grupa wykonawców umów o dzieło to osoby w wieku 30–39 lat to jedna czwarta zgłoszonych. W podziale na płeć minimalnie przeważają mężczyźni - 52 proc. Wśród wykonujących są obcokrajowcy łącznie 19,2 tys. osób, co stanowi 5,60 proc.  wszystkich wykonujących umowy o dzieło. To proporcja zbliżona do liczby cudzoziemców ubezpieczonych w ZUS w porównaniu do ogólnej liczby osób na rynku pracy. 

Także jeśli chodzi o strukturę widać podobieństwo, przynajmniej, jeśli chodzi o dwie pierwsze pozycje najwięcej jest Ukraińców - 43 proc. dalszej w kolejności są Białorusini potem Niemcy i Brytyjczycy.  Jeśli chodzi o branże w których stosowana jest ta forma to najwięcej wykonawców jest w sekcji działalność profesjonalna, naukowa i techniczna to 84 tys. wykonawców, czyli niemal jedna piąta ogółu. Niemal tyle samo zawarto w branży informacja i komunikacja – 82,4 tys. wykonawców. Na trzecim miejscu jest działalność związana z kulturą, rozrywką i rekreacją – 57,3 tys. wykonawców, czyli 13 proc. a na czwartym edukacja – 53,7 tys. wykonawców 12,5 proc. Średni okres, na który zawarto umowy o dzieło, to 26 dni, choć akurat największa grupa 25,4 proc. została zawarta na 1 dzień.  

“Na podstawie danych dotyczących liczby zgłoszonych umów o dzieło i ich wykonawców, w porównaniu do liczby ubezpieczonych w systemie ubezpieczeń społecznych, wynika, że również w 2022 r. nie jest to skała, o której domniemywano przed wprowadzeniem rejestru umów o dzieło.” - konkludują autorzy raportu. Bowiem jeszcze kilka lat temu były obawy, że z związku z ozusowaniem umów zleceń do poziomu co najmniej minimalnego wynagrodzenia to umowy o dzieło staną się kolejnym segmentem rynku pracy służącym omijaniu opłacania składek na ZUS. Było słychać nawet o anegdotycznych przykładach umowy o dzieło na wykopanie rowu czy inne tego typu prace, bano się także, że będą masowo stosowane np. w gastronomii. Właśnie dlatego rząd wprowadził obowiązek od 2021 roku zgłaszania takich umów do ZUS, mimo że nie trzeba od nich odprowadzać składek. 

Raport ZUS pokazuje, że jeśli nawet tego typu przypadki występują to nie ma mowy o ich masowości, a dane z raportu np. te dotyczące branż wskazują, że na ogół są one stosowane tam gdzie można tego się spodziewać.   

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj