EUobserver: Głęboki podział nad Wisłą. Dudę poparli głównie mieszkańcy wsi i wschodniej Polski

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 lipca 2020, 11:33
uczestnicy spotkania
<p>Zamość, 10.07.2020. Wybory prezydenckie 2020 - II tura. Mieszkańcy miasta podczas finału kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy na Rynku w Zamościu, 10 bm. W II turze ubiegający się o reelekcję urzędujący prezydent rywalizuje z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim. (kf) PAP/Wojtek Jargiło</p>/PAP
Wyniki głosowania w II turze wyborów unaoczniły głębokie podziały w polskim społeczeństwie. Prezydenta Andrzeja Dudę poparli wyborcy ze wschodniej części kraju, liczący ponad 50 lat oraz głównie z obszarów wiejskich - pisze w poniedziałek rano portal EUobserver.

"Konserwatywno-nacjonalistyczny Andrzej Duda został ponownie wybrany na prezydenta Polski w ostrej walce wyborczej z proeuropejskim, centroprawicowym prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim" - relacjonuje portal.

Wskazuje, że w II turze frekwencja wyborcza była najwyższa od upadku komunizmu 30 lat temu, a po wyborach "zarówno Duda, jak i Trzaskowski ogłosili zwycięstwo".

Zdaniem autorki artykułu w EUobserver Eszter Zalan, zwycięstwo Dudy "daje rządowi PiS ciągłą kontrolę nad głównymi instytucjami politycznymi, pozwalając mu dalej osłabiać niezależność sądów", a także "kontynuować walkę z UE".

Autorka artykułu pisze, że Duda zwyciężył po tym, gdy "PiS zdominowało media publiczne i administrację państwową przed wyborami".

"W ciągu ostatnich kilku tygodni sojusznicy Dudy oskarżyli Niemcy o tworzenie niezgody za pośrednictwem mediów postrzeganych jako niezależne, ale które są współwłasnością niemieckich firm. Politycy PiS zarzucili także Trzaskowskiemu, że nie ma „polskiej duszy” ani „polskiego serca”, bo jest otwarty na dyskusję o restytucji mienia żydowskiego utraconego podczas II wojny światowej, a inne media publiczne sugerują, że Trzaskowski byłby kontrolowany przez żydowskie interesy. Duda zobowiązał się do obrony „wartości rodzinnych” i walki z „ideologią LGBT” w kampanii wypełnionej homofobiczną retoryką" - pisze Eszter Zalan.

Jak wynika z informacji udostępnionych na stronie PKW w poniedziałek rano na podstawie danych uzyskanych z 99,87 proc. obwodów, urzędujący prezydent Andrzej Duda uzyskał 51,21 proc. (10 401 670 głosów) poparcia w wyborach, a kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski – 48,79 proc. (9 910 481 głosów).

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj