Liban, nazywany dawniej Szwajcarią Bliskiego Wschodu, jest pogrążony w bezprecedensowym kryzysie gospodarczym - podaje CNN.

Le Drian, który spotkał się między innymi z prezydentem Libanu Michelem Aounem i premierem Hassanem Diabem, zaapelował do władz w Bejrucie, by przystały na żądania MFW. Fundusz gotów jest udzielić Libanowi finansowej pomocy pod warunkiem, że kraj przeprowadzi głębokie reformy gospodarcze.

Francuski minister podkreślił, że "wszyscy wiedzą", iż Liban potrzebuje reform, i jeśli je podejmie, to Francja jest w pełni gotowa udzielić mu pomocy.

"Konkretne kroki oczekiwane są już zbyt długo. Dziś jest rzeczą pilną i konieczną, aby w sposób konkretny wejść na drogę reform. Przyjechałem, aby tę właśnie wiadomość przekazać wszystkim władzom Libanu" - powiedział Le Drian podczas wspólnej konferencji prasowej z szefem libańskiej dyplomacji Nassifem Hittim.

W połowie lipca pojawiły się doniesienia, że ze względu na trudności z pozyskaniem pomocy finansowej bez przeprowadzenia istotnych reform, rząd Libanu liczy na warte ponad 12 mld dolarów inwestycje z Chin. USA ostrzegły wtedy, że przyjęcie pomocy od Pekinu może odbyć się kosztem relacji libańsko-amerykańskich. Jak skomentowała to agencja AP - w Libanie skupia się teraz jak w soczewce eskalacja napięć między Chinami a Zachodem.

Reklama

W ostatnich miesiącach funt libański stracił około 80 proc. swojej wartości w stosunku do dolara, napędzając inflację w kraju silnie uzależnionym od importu. Ceny wzrosły do rekordowych poziomów, prawie połowa ludności żyje poniżej granicy ubóstwa, a stopa bezrobocia wynosi 35 proc.

Międzynarodowi darczyńcy odmówili odblokowania 11 mld dolarów obiecanych w 2018 roku w oczekiwaniu na gruntowne reformy gospodarcze i antykorupcyjne, a tymczasem popierający libański rząd Hezbollah sprzeciwił się MFW, który miał wydostać kraj z kryzysu, z obawy, że uzależniony będzie od reform politycznych, i opowiedział się za większą rolą Chin w kraju.(PAP)

fit/ kar/

arch.