Do zatrzymań doszło w Ałmaty i stolicy kraju, Nur-Sułtanie (dawna Astana). Uczestnicy protestów występowali przeciwko polityce władz i domagali się bojkotu wyborów z powodu niedopuszczenia do nich opozycji. Największe ugrupowanie opozycyjne - Ogólnonarodowa Socjaldemokratyczna Partia Kazachstanu - zbojkotowało głosowanie.

Faworytem wyborów jest partia byłego wieloletniego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa. Według prognoz utrzyma ona większość parlamentarną (dotychczas miała 84 na 107 miejsc w Mażylisie).

Założona przez Nazarbajewa w 1999 r. partia liczy 800 tys. członków i popiera bez zastrzeżeń program umiarkowanych reform ogłoszony przez następcę Nazarbajewa, prezydenta Kasym-Żomarta Tokajewa. Nazarbajew był prezydentem Kazachstanu przez 28 lat. W 2019 r. podał się do dymisji, a jego partia poparła kandydaturę Tokajewa.

Eksperci wskazują, że pomimo odejścia ze stanowiska Nazarbajew zachował wpływ na politykę kraju - stoi na czele partii Nur Otan i piastuje urząd przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa. W obecnych wyborach startowała jego 57-letnia córka Dariga, która do maja pełniła funkcję przewodniczącej wyższej izby parlamentu. Według agencji Reutera jej powrót do polityki może oznaczać, że wystartuje w wyborach prezydenckich.

Uprawnionych do głosowania w niedzielnych wyborach parlamentarnych było 11,9 mln osób. Wybory odbywały się w ponad 10 tys. lokali wyborczych i zakończyły się o godz. 20 czasu miejscowego (15 czasu polskiego).

Reklama

22 grudnia kazachska Centralna Komisja Wyborcza informowała o udzieleniu akredytacji 276 obserwatorom międzynarodowym, wśród których było dziewięć osób ze Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE i dwie osoby w ramach ograniczonej misji Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) OBWE.

W poprzednich wyborach w 2016 r. partia rządząca zdobyła 82,2 proc. głosów.

Równolegle z wyborami do Mażylisu w niedzielę odbywały się wybory do władz lokalnych. (PAP)