Albania/ Parlament zagłosował za impeachmentem prezydenta Ilira Mety

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 czerwca 2021, 18:10
Albański parlament zagłosował w środę na nadzwyczajnym posiedzeniu za impeachmentem prezydenta Ilira Mety, zarzucając mu pogwałcenie konstytucji. Rządzący socjaliści twierdzą, że Meta ingerował w kampanię przed wyborami do parlamentu i tym samym przekroczył swoje kompetencje.

Stosunkiem głosów 104 do 7 przy trzech wstrzymujących się zdecydowano o usunięciu z urzędu prezydenta Mety. Decyzję tę musi zatwierdzić albański Trybunał Konstytucyjny w ciągu trzech miesięcy.

Według raportu parlamentarnej komisji śledczej Meta naruszył konstytucję swoim stronniczym podejściem do rządzących socjalistów podczas kampanii przed wyborami parlamentarnymi, które odbyły się 25 kwietnia. Uznano też, że Meta naruszył 16 artykułów ustawy zasadniczej, a także podżegał do przemocy.

"Ilir Meta zdradził swą misję jako prezydenta Albanii, upokorzył konstytucję" - powiedział przed głosowaniem premier Edi Rama.

Meta potępił prowadzone śledztwo i wszczętą procedurę impeachmentu, twierdząc, że są one nielegalne. Argumentuje, że obecny, ustępujący parlament znajduje się w powyborczym okresie przejściowym i dlatego nie kwalifikuje się do prowadzenia działań śledczych wobec jego osoby. Wybrany w kwietniu parlament formalnie rozpocznie urzędowanie dopiero we wrześniu.

Pod koniec kwietnia 49 deputowanych z Albańskiej Partii Socjalistycznej (PSSh), która wygrała wybory parlamentarne, zwrócili się z żądaniem utworzenia komisji śledczej. Oskarżyli oni Metę, dawnego socjalistycznego premiera, który przed laty opuścił PSSh, o podżeganie do destabilizacji i przemocy w kraju oraz o jawne sprzyjanie opozycji przed wyborami. Twierdzą, że Meta powinien zostać postawiony w stan oskarżenia za niedopełnienie konstytucyjnego obowiązku zagwarantowania jedności narodowej.

Socjaliści zdobyli w wyborach 74 ze 140 miejsc w parlamencie. Jest to ich trzecia czteroletnia kadencja.

W Albanii funkcja prezydenta ma charakter głównie ceremonialny, ale ma pewną władzę nad sądownictwem i siłami zbrojnymi. Urząd prezydencki tradycyjnie pozostaje apolityczny, lecz Meta regularnie ścierał się z socjalistycznym rządem Ramy.

Od momentu wyboru na prezydenta przed czterema laty z poparciem socjalistów Meta wielokrotnie działał wbrew socjalistycznemu rządowi, blokując nominacje ministrów i zgłaszając weto do proponowanych przez nich ustaw.

Wielokrotnie oskarżał też Ramę o kierowanie "kleptokratycznym systemem" i skoncentrowanie władzy ustawodawczej, sądowniczej i administracyjnej w swoich rękach. (PAP)

jo/ akl/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj