Wybory na Słowacji zdecydowanie wygrali prorosyjscy populiści z partii Kierunek-Socjaldemokracja (Smer) Roberta Ficy z 23 proc. poparcia. Fico pełnił już funkcję premiera w latach 2006–2010 i 2012–2018, ale po utracie władzy mocno zradykalizował retorykę, zbliżając ją do skrajnej prawicy. Drugie miejsce z niespodziewanie dużym, pięciopunktowym odstępem od zwycięzcy zajęła Postępowa Słowacja (PS), z której wywodzi się prezydent Zuzana Čaputová. Między tymi dwoma ugrupowaniami rozstrzygnie się starcie o urząd premiera. Klęskę poniosły nacjonalistyczna część sceny politycznej – i sondażownie.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
