Forsal logo

Niemcy wprowadzą zasadę "zero tolerancji dla aktywistów"? Powodem awaria w fabryce Tesli

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
5 marca 2024, 20:44
Po wtorkowej awarii zasilania spowodowanej podpaleniem władze Brandenburgii rozważają „koniec tolerancji” dla obozu aktywistów w Gruenheide – poinformowała dpa. Wg szacunków Tesli szkody są „dziewięciocyfrowe” i nie wiadomo, kiedy zostanie wznowiona produkcja.

Około 100 członków lewicowej Vulkangruppe, krytykującej plany rozbudowy fabryki Tesli w Gruenheide obozuje w pobliskim lesie od ubiegłego tygodnia. "Do tej pory obóz był tolerowany przez władze, a protest miał potrwać do połowy marca. To jednak może ulec zmianie po umyślnym podpaleniu we wtorek rano słupa energetycznego we wschodniej części Brandenburgii niedaleko Berlina" – podkreśliła dpa. Pożar uszkodził linię wysokiego napięcia, pozbawiając prądu nie tylko fabrykę, ale też miejscowość Erkner i część Berlina.

„Z punktu widzenia Tesli był to wyraźny atak wymierzony w fabrykę”

Do aktu sabotażu przyznała się lewicowo-ekstremistyczna grupa Vulkangruppe, protestująca przeciwko amerykańskiemu producentowi. Jak potwierdziło brandenburskie MSW, we wtorek rano „nieznani sprawcy” podpalili słup wysokiego napięcia w pobliżu Steinfurtu - dzielnicy Gosen-Neu Zittau.

„Może to oznaczać koniec tolerancji” – zapowiedział we wtorek w Gruenheide minister gospodarki Brandenburgii Joerg Steinbach. Poinformował także, że policja omówiła z Teslą dalsze kroki w celu wzmocnienia bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej.

Jak poinformował we wtorek rzecznik Tesli André Thierig, w wyniku ataku i spowodowanego przestoju w produkcji firma spodziewa się dużych strat - w zakresie „dziewięciocyfrowym”. Zakłada się, że przestój w pracy potrwa kilka dni. Nie wiadomo jeszcze, kiedy produkcja zostanie wznowiona.

„Z punktu widzenia Tesli był to wyraźny atak wymierzony w fabrykę” – dodał Thierig. Nie był w stanie ocenić, czy zdarzenie to będzie miało wpływ na przyszłość fabryki. Jak podkreślił, przed atakiem nie było żadnych listów z groźbami. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Jolanta Nabiałek

Dziennikarka, publicystka, copywriterka, aktywistka na rzecz praw zwierząt. Skończyła filologię polską, kulturoznawstwo i gender studies. Publikowała m.in. w „Teatraliach”, „Dzienniku Teatralnym”, na Forsal.pl, w „Krytyce Politycznej”, Magazynie „Vege” i Magazynie „Neuropozytywni”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJak zostać skarbem swojego pracodawcy? Bądź zblazowany, nagraj filmik i stań się viralem »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj