"Od 10 dni dziecko jest zamknięte w celi w siedzibie policji politycznej w mieście Hims, a jego rodzice codziennie proszą o jego natychmiastowe uwolnienie" – przekazało OSDH.

Źródła, na które powołuje się organizacja, podają, że Muhammad el-Ali został przyłapany w szkole na pisaniu obraźliwego hasła na zdjęciu przedstawiającym Asada. Dziewięciolatek został pobity przez dyrektora szkoły, a następnie przekazany policji.

W 2011 roku od podobnego zdarzenia w Syrii rozpoczęły się protesty stanowiące wstęp do wojny domowej - zauważa "Guardian". Policja aresztowała wówczas grupę uczniów, którzy napisali na murze hasła wyrażające poparcie dla antyrządowych protestów w innych arabskich państwach w ramach tzw. arabskiej wiosny. Gdy rozeszła się informacja o zatrzymaniu i torturowaniu uczniów, ludzie wyszli na ulice. Protestowali przeciwko prześladowaniom przez policję, ale też przeciw korupcji, bezrobociu i nadużyciom. W wielu miejscach kraju były to pierwsze od dekad publiczne protesty przeciwko władzom.

Reklama

Zdaniem OSDH wojna w Syrii pochłonęła co najmniej 507 tys. ofiar i wygnała z domów co drugiego mieszkańca kraju. Przed tygodniem sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, apelując o pomoc dla Syryjczyków, napisał w oświadczeniu, że ponad połowa ludności Syrii cierpi głód.

"Całe społeczności walczą o przetrwanie, ponieważ finansowanie pomocy humanitarnej spadło do najniższego w historii poziomu. (...) (W Syrii) nie ustały arbitralne zatrzymania, masowe więzienie, wymuszone zaginięcia, pozasądowe zabójstwa, przemoc na tle seksualnym, tortury i inne formy prześladowań" - podkreślił.