Europosłowie ubolewają nad faktem, że czeski premier był i nadal jest aktywnie zaangażowany w wykonanie budżetu UE, a jednocześnie wciąż kontroluje grupę Agrofert jako założyciel i jedyny beneficjent dwóch funduszy powierniczych. Agrofert jest jednym z największych beneficjentów unijnych dotacji w Czechach.

Przegłosowana na piątkowej sesji rezolucja (wyniki zostały podane z opóźnieniem przez to, że głosowanie obywało się zdalnie) jest kolejną odsłoną batalii w tej sprawie prowadzonej na forum UE. Komisja Europejska już wcześniej przygotowała raport z audytu dotyczącego wykorzystania środków unijnych, w którym wskazywała, że Babisz popadł w konflikt interesów. Jak informował portal Info.cz, Czechy mają w związku z tym zwrócić Unii Europejskiej 235 mln koron (39,5 mln złotych) z otrzymanych przez Agrofert dotacji. Sprawa zbulwersowała tamtejszą opinię publiczną i wywołała wielotysięczne protesty przeciwko szefowi rządu.

Przyjęta zdecydowaną większością głosów rezolucja (510 za, 53 przeciw 101 wstrzymujących się) potępiła stosowanie "zniesławiającego języka i mowy nienawiści" ze strony Babisza wobec eurodeputowanych, którzy brali udział w misji informacyjnej w Czechach w lutym 2020 r., by przyjrzeć się zgłoszonym nieprawidłowościom w zarządzaniu funduszami UE.

"Jeżeli konflikt interesów dotyczący czeskiego premiera zostanie potwierdzony, musi on go usunąć rezygnując z kontroli nad jakąkolwiek firmą otrzymującą dotacje unijne, powstrzymać się od udziału w decyzjach mających wpływ na dotacje otrzymane przez jakąkolwiek spółkę, w której jest on beneficjentem końcowym lub ostatecznie ustąpić ze stanowiska premiera" - oświadczyła cytowana w komunikacie PE szefowa komisji kontroli budżetowej PE Monika Hohlmeier.

Ostrożność z formułowania zarzutów i mowa o "potencjalnym konflikcie interesów" to efekt tego, że nie wszystkie postępowania w tej sprawie zostały zakończone, a audyt Komisji Europejskiej nie został jeszcze upubliczniony.

Reklama

Formalne dochodzenie tej instytucji trwa od stycznia 2019 r. W listopadzie minionego roku wszystkie płatności z budżetu UE na rzecz przedsiębiorstw bezpośrednio lub pośrednio należących do premiera Czech zostały zawieszone. Miesiąc później Czeski prokurator generalny wznowił dochodzenie w sprawie niewłaściwego wykorzystania funduszy UE przez jeden z podprojektów grupy Agrofert "Bocianie Gniazdo".

Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) stwierdził w tej sprawie "istnienie poważnych nieprawidłowości".

Założona przez Babisza Grupa Agrofert to konglomerat ponad 230 firm, zatrudniający ponad 34 tys. pracowników. Jest to największy podmiot gospodarczy w czeskim sektorze rolnym i tamtejszym przemyśle spożywczym, a także drugi co do wielkości w czeskim przemyśle chemicznym; jest ponadto mocno zaangażowany kapitałowo w media oraz gospodarkę leśną.

Czeskiemu premierowi zarzuca się, że nadal kontroluję też grupę, która otrzymywała miliony euro z unijnych dotacji. Babisz był właścicielem wszystkich akcji holdingu do lutego 2017 roku, kiedy to, kierując się przepisami ustawy o konflikcie interesów, przekazał je w całości funduszom powierniczym.

Media sugerują jednak, że Komisja Europejska ma rzekomo dowody, iż Babisz nadal utrzymuje związki służbowe ze swymi byłymi przedsiębiorstwami.