W USA banki mają problem z określaniem zdolności kredytowej, więc kredytów nie udzielają

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 czerwca 2020, 09:01
W trakcie kryzysu spowodowanego epidemią koronawirusa banki w USA mają problem z określaniem zdolności kredytowych - pisze dziennik "Wall Street Journal". Dlatego mocno ograniczają udzielanie kredytów konsumentom.

W USA trwa bezprecedensowy kryzys gospodarczy, a bezrobocie w maju wynosiło 13,5 proc.

Spowodowane krachem zaległości w płatnościach kredytowych w wielu przypadkach nie znajdują odzwierciedlenia podczas sprawdzania zdolności kredytowej przez banki - ocenia "WSJ".

"Zamieszanie wynika z przepisu zawartego w rządowym pakiecie koronawirusowym stymulującym gospodarkę. Prawo mówi, że pożyczkodawcy, którzy pozwalają pożyczkobiorcom na odroczenie spłaty zadłużenia, nie mogą zgłaszać tych płatności jako spóźnionych (...)" - czytamy w gazecie.

Amerykańskie banki mają więc trudności z wykrywaniem "ryzykownych wniosków" i zatwierdzają mniej kredytów. Równolegle poszukują nowych informacji, które mogłyby pomóc wskazywać, kto potencjalnie może wpaść w kłopoty finansowe.

"Bez dokładnych danych jedyna opcja to ograniczyć kredyty" - mówi cytowany przez "WSJ" Michael Abbott, szef bankowości na Amerykę Północną w firmie Accenture. "Banki nie wiedzą kto będzie płacić, a kto nie. To jak lot bez widoczności w trakcie burzy" - obrazowo tłumaczy sytuację.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj