Forsal logo

Zamach stanu w Nigrze: Na czele puczu stanął generał Abdourahamane Tchiani

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 lipca 2023, 14:51
Niger
Niger mierzy się ze skutkami puczu/ShutterStock
Generał Abdourahamane Tchiani został przedstawiony w piątek w nigerskiej telewizji państwowej jako przywódca junty, która obaliła prezydenta Mahmuda Bazouma; został nazwany "przewodniczącym Narodowej Rady Ochrony Ojczyzny" - podała agencja AFP.

Gen. Tchiani to dowódca straży prezydenckiej, która w środę uwięziła w pałacu prezydenta Bazouma. Tchiani uzasadniał pucz "pogorszeniem się sytuacji bezpieczeństwa" w kraju zagrożonym ze strony dżihadystów. Według generała, za prezydentury Bazouma wmawiano obywatelom, że "wszystko jest w porządku", jednak prawda jest taka, że rzeczywistość Nigru to "ofiary śmiertelne, wysiedlenia, upokorzenia i frustracje" - zaznaczył Tchiani.

Tchiani dowodzi strażą prezydencką od czasu nominacji na to stanowisko w 2011 r. przez Mahamadou Issoufou, poprzednika Bazouma.

Podczas przemówienia puczystów w telewizji państwowej w nocy ze środy na czwartek, kiedy ogłoszono zamach stanu, gen. Tchiani nie był obecny. Obalony prezydent jest od środy przetrzymywany w pałacu prezydenckim. Ma możliwość kontaktu ze światem zewnętrznym za pomocą telefonu i internetu.

Dotychczas sprzymierzony z państwami zachodnimi Niger, stał się trzecim krajem Sahelu, po Mali i Burkinie Faso, w którym od 2020 r. dokonano zamachu stanu. Wszystkie te kraje są osłabione atakami dżihadystów powiązanych z Państwem Islamskim i Al-Kaidą - zauważa AFP.

kjm/ adj/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Roma Bojanowicz
oprac. Roma Bojanowicz
Od ponad 3 lat pracuje jako redaktor portalu forsal.pl. Wcześniej związana z biznesAler.pl, polUkr.net oraz Obserwatorem Finansowym. Zajmuje się od niemal dekady kwestiami polityki międzynarodowej oraz rynkiem paliw, energetyką i ekonomią.

 
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChętnym wojsko daje 6000 złotych za miesiąc szkolenia. Armia nie tylko uczy, ale i płaci »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj