Gdy mowa o napięciach na Indo-Pacyfiku, odruchowo myślimy o kwestii tajwańskiej. Ale bomby tykają także gdzie indziej, a jedną z najgroźniejszych w ostatnim czasie jest spór pomiędzy Chińską Republiką Ludową a Filipinami.
Pekin rości sobie prawa do niemal całego Morza Południowochińskiego, w tym wód i wysp zlokalizowanych w pobliżu lądowego terytorium innych państw.
Spory mają długą tradycję: jeszcze nacjonalistyczny rząd Czang Kaj-szeka, tuż po II wojnie światowej i wyparciu japońskich okupantów, sformułował „doktrynę jedenastu kresek” dość dowolnie wykreślających obszar chińskiego panowania w regionie. Nieco później już komunistyczni władcy z Pekinu ograniczyli liczbę owych kresek do dziewięciu, nie rezygnując bynajmniej z ambicji terytorialnych poprzedników.
Linia dziewięciu kresek wyznaczająca strefę chińskich roszczeń terytorialnych w regionie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Witold Sokała
zastępca dyrektora Instytutu Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, przewodniczący Rady i analityk Fundacji Po.Int, publicysta DGP, Fot. Wojtek Górski
Zobacz
||
