Najpierw Amerykanie dali „zielone światło”

Jak relacjonuje niemiecki tygodnik "Der Spiegel", do spotkania funkcjonariuszy CIA z ukraińskimi specjalistami od operacji sabotażowych miało dojść wiosną 2022 roku w kijowskiej dzielnicy Padół. Rozmówcy mieli znać się od lat.

Pomysł wysadzenia Nord Streamu miał wyjść od Ukraińców, a plan ten początkowo – zgodnie z informacjami tygodnika – spodobał się Amerykanom. Następnie doszło do kilku kolejnych spotkań, podczas których omawiano m.in. szczegóły techniczne potencjalnej operacji. Ukraińcy mieli być zachęcani do przeprowadzenia ataku i liczyli nawet na sfinansowanie operacji przez stronę amerykańską.

CIA chciała tylko trzymać rękę na pulsie?

Dopiero później, na początku lata – jak wynika z ustaleń "Spiegla" – Amerykanie zmienili zdanie i przestrzegli Ukraińców przed realizacją planu. Bezskutecznie.

W artykule czytamy:

"Być może amerykańscy agenci podczas rozmów z sabotażystami w Kijowie chcieli jedynie zdobyć jak najwięcej informacji, przez co powstało wrażenie, że wspierają operację. Być może minęło też trochę czasu, zanim ukraińskie plany sabotażu – za pośrednictwem agentów USA w Kijowie – dotarły do decydentów w Stanach Zjednoczonych, gdzie przypuszczalnie nie spotkały się z entuzjazmem"

Do wycofania poparcia dla przeprowadzenia operacji i odmowy jej sfinansowania miało dojść latem 2022 roku. Równocześnie holenderski wywiad wojskowy zdobył informacje o planach zamachu i ostrzegł o tym CIA oraz niemiecką Federalną Służbę Wywiadowczą (BND).

Operacja "Diameter". Załużny nie poinformował o niej Zełenskiego?

Władze USA miały próbować powstrzymać operację. Specjalny ukraiński zespół kontynuował jednak przygotowania, znajdując prywatnego sponsora, który pokrył około 300 tys. dolarów kosztów. Ukraińcy tygodniami opracowywali plan, rozważając różne trasy, jednostki pływające, rodzaje materiałów wybuchowych i dobór wykonawców. Operacji nadano kryptonim "Diameter".

Według źródeł "Spiegla" operację zatwierdził ówczesny dowódca armii Wałerij Załużny, lecz – jak twierdzi tygodnik – nie poinformowano o niej prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

CIA zaprzecza doniesieniom "Spiegla"

Redakcja "Spiegla" zwróciła się o komentarz do rzeczniczki CIA, która te doniesienia nazwała "całkowicie nieprawdziwymi". Magazyn zdecydował się jednak na publikację materiału, podkreślając, że ukraińskie źródła są sprawdzone, a dziennikarze znają je od wielu lat.

Grupa Serhija K. wysadziła gazociągi we wrześniu 2022 roku

W grudniu 2025 roku "Spiegel" informował, że obywatel Ukrainy Serhij K.– osadzony w areszcie w Niemczech w związku z uszkodzeniem Nord Stream – w czasie ataku na gazociąg należał do jednostki specjalnej Sił Zbrojnych Ukrainy.

Do zniszczenia trzech z czterech nitek gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku na dnie Morza Bałtyckiego.

Według niemieckiej prokuratury Serhij K. wraz z kilkoma innymi osobami skorzystał z jachtu, który wypłynął z portu w Rostocku. Jednostkę mieli wynająć od niemieckiej firmy na podstawie fałszywych dokumentów tożsamości i z pomocą pośredników. Śledczy podejrzewają, że nurkowie przymocowali do nitek rurociągów co najmniej cztery ładunki wybuchowe, a po akcji zostali odebrani przez kierowcę i przewiezieni do Ukrainy.