Rosjan nie kuszą nawet wielkie pieniądze. Putin ma potężny problem z armią

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 kwietnia 2026, 15:59
Rosjan nie kuszą nawet wielkie pieniądze. Putin ma potężny problem z armią
Rosjan nie kuszą nawet wielkie pieniądze. Putin ma potężny problem z armią/PAP/EPA
Liczba Rosjan zaciągających się do wojska znacząco spadła w pierwszym kwartale 2026 roku. Najnowsza analiza Instytutu Badań nad Wojną (ISW) wskazuje, że nawet rekordowo wysokie premie nie są w stanie przyciągnąć wystarczającej liczby nowych żołnierzy, podczas gdy straty na wojnie w Ukrainie systematycznie rosną.

Janis Kluge, ekspert Niemieckiego Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem Międzynarodowym, twierdzi, że w pierwszym kwartale 2026 roku Rosja rekrutowała od 800 do 1000 żołnierzy dziennie. To wyraźny spadek w porównaniu z analogicznym okresem z 2025 roku, kiedy liczba rosyjskich ochotników wynosiła od 1000 do 1200 dziennie.

Liczby nie kłamią. Machina rekrutacyjna Putina zacięła się

Kluge zauważa również, że rośnie liczba wypłacanych odszkodowań rodzinom zmarłych żołnierzy. W pierwszym kwartale 2026 roku wypłacono odszkodowania rodzinom około 25 tys. poległych żołnierzy. Dla porównania, w tym samym okresie 2025 roku było to około 20 tys., a rok wcześniej niespełna 10 tys.

Liczba ochotników maleje mimo iż władze w rosyjskich obwodach podnoszą wynagrodzenia dla nowo zwerbowanych żołnierzy. Średnia jednorazowa premia za podpisanie kontraktu osiągnęła w marcu 2026 roku rekordowy poziom 1,47 mln rubli (około 19,3 tys. dolarów).

Problemy rosyjskiej armii. Ujawniają dane o rekrutacji w 2026 roku

Wnioski są spójne z obserwacjami analityków ISW, którzy od dłuższego czasu sygnalizują pogłębiające się problemy kadrowe w rosyjskiej armii. Wśród kluczowych symptomów wymienia się m.in. konieczność sięgania po rezerwy strategiczne, a także intensyfikację ukrytej mobilizacji.

Dodatkowe światło na sytuację rzucają dane ukraińskiej inicjatywy "Chcę żyć". Według niej rosyjskie ministerstwo obrony pozyskało w pierwszym kwartale 2026 roku około 80 tys. żołnierzy, czyli średnio 940 dziennie.

To wyraźnie poniżej poziomu 1100–1150 dziennie, który byłby niezbędny do realizacji rocznego celu rekrutacyjnego wynoszącego 409 tys. kontraktowych żołnierzy. Co więcej, liczba ta nie wystarcza nawet do uzupełnienia strat, które według ukraińskich danych sięgnęły w tym samym okresie ponad 85 tys.

Plan Rosji na wielką armię. Siłą ciągną ludzi na wojnę w Ukrainie

Choć Kreml oficjalnie zapewnia, że poborowi nie trafiają na front, zachodnie wywiady (m.in. brytyjski) donoszą o systemowym wywieraniu presji na młodych rekrutach. Są oni zmuszani, często szantażem lub groźbami, do podpisywania kontraktów zawodowych już po kilku miesiącach służby zasadniczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj