Ujawnione dokumenty dotyczą organizacji szkolnych ćwiczeń polowych dla uczniów w Mohylewie. Z zapisów wynika, że młodzież ma nie tylko poznawać teorię podczas lekcji, ale także uczestniczyć w zajęciach praktycznych, żyć przez kilka dni według wojskowego harmonogramu i odwiedzić czynną jednostkę wojskową.
Białoruś militaryzuje szkoły. Uczniowie ruszyli na szkolenia do wojska
Punktem wyjścia analizy jest zarządzenie Wydziału Oświaty Komitetu Wykonawczego w Mohylewie dotyczące organizacji i przeprowadzenia w 2026 roku szkolnych ćwiczeń polowych oraz praktyki medycznej. Na pierwszy rzut oka dokument ma charakter administracyjny i reguluje kwestie organizacyjne związane z realizacją programu nauczania.
Według BELPOL szczegółowa analiza jego treści wskazuje jednak na znacznie szerszy zakres działań. Eksperci zwracają uwagę, że przedmiot "Przygotowanie przedpoborowe i medyczne" wykracza poza szkolne lekcje, a jego elementem staje się kilkudniowy obóz o profilu wojskowo–patriotycznym ze ściśle określonym harmonogramem, wyznaczonym kierownictwem oraz rozbudowaną strukturą organizacyjną.
Jednym z elementów, na które zwracają uwagę autorzy analizy, jest stosowana w dokumencie terminologia. Formalnie przedsięwzięcie określane jest jako mobilny obóz zdrowotny, jednak równocześnie pojawiają się w nim takie określenia jak "ćwiczenia polowe", "profil wojskowo-patriotyczny", "musztra" czy "zajęcia taktyczne". Według BELPOL prowadzi to do sytuacji, w której obóz funkcjonuje formalnie jako forma letniego wypoczynku, natomiast program zajęć przypomina elementy szkolenia wojskowego.
Poligon zamiast wakacji. Alaksandr Łukaszenka wysyła dzieci do koszar
Załączniki do dokumentu zawierają szczegółowy plan dnia uczestników. Program rozpoczyna się pobudką i poranną gimnastyką, po czym uczniowie uczestniczą w kolejnych zajęciach praktycznie bez dłuższych przerw. W harmonogramie znalazły się m.in.:
- musztra,
- przygotowanie taktyczne,
- historia wojskowości,
- zajęcia z wychowania fizycznego i przygotowania medycznego,
- wieczorny apel,
- cisza nocna.
BELPOL ocenia, że taki układ dnia znacznie bardziej przypomina codzienne funkcjonowanie w jednostce wojskowej niż organizację szkolnych zajęć lub letniego wypoczynku.
Osobny fragment dokumentu poświęcono wizycie w jednostce wojskowej nr 72471. Jak wynika z programu, nie chodzi o muzeum ani ekspozycję historyczną, lecz o działającą jednostkę białoruskich sił zbrojnych. Podczas wizyty uczniowie mają zapoznać się z uzbrojeniem i sprzętem wojskowym, zadaniami realizowanymi przez jednostkę, organizacją służby, zasadami obowiązującymi żołnierzy, warunkami zakwaterowania oraz codziennym funkcjonowaniem personelu wojskowego. Zdaniem BELPOL celem jest przedstawienie młodzieży współczesnego modelu funkcjonowania armii, a nie wyłącznie jej historii.
Raporty trafią do urzędników. Sprawdzą zapasy broni w szkołach
Dokument opisuje również szczegółowy sposób organizacji przedsięwzięcia. Poszczególnym szkołom przypisano określone limity uczestników, wyznaczono kierowników obozu i osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, zaplanowano badania lekarskie oraz harmonogram wizyt w jednostce wojskowej. Uwzględniono również kwestie wynagrodzeń nauczycieli oraz obowiązek sporządzania końcowych sprawozdań.
W końcowej części dokumentu, jak ujawnia BELPOL, przewidziano obowiązek przekazywania informacji dotyczących realizacji programu przedpoborowego. Szkoły mają raportować m.in. liczbę uczniów uczestniczących w zajęciach i praktycznych strzelaniach oraz udział w ćwiczeniach polowych.
Sprawozdania obejmują również informacje o wyposażeniu placówek, w tym dostępności strzelnic, wiatrówek, atrap karabinów, masek przeciwgazowych, sal przeznaczonych do przygotowania przedpoborowego oraz danych dotyczących nauczycieli prowadzących ten przedmiot.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
