Analitycy ukraińskiego portalu Defense Express zwrócili uwagę na tempo, w jakim Polska otrzymuje kolejne egzemplarze południowokoreańskich armatohaubic K9. Ich zdaniem dostawy realizowane są bardzo sprawnie, a sam sprzęt coraz częściej pojawia się w europejskich siłach zbrojnych.
Polska wzmacnia artylerię. Do kraju zmierza potężna broń z Korei
"Korea Południowa zaczęła wysyłać samobieżne działa K9 zamówione w 2023 roku do Polski zaledwie siedem miesięcy po zakończeniu dostaw w ramach poprzedniego kontraktu z 2022 roku" – odnotowują ukraińscy analitycy.
W ramach pierwszych umów Polska otrzymała już komplet armatohaubic K9A1. Łącznie chodzi o 218 pojazdów, z czego 212 zostało dostarczonych na podstawie pierwszej umowy wykonawczej zawartej w 2022 roku, a kolejnych sześć na mocy kontraktu podpisanego w 2023 roku.
Na początku lipca spółka Hanwha Aerospace Europe poinformowała o wysłaniu do Polski pierwszych armatohaubic K9PL. To wariant przygotowany z myślą o wymaganiach polskich sił zbrojnych.
W ramach drugiej umowy wykonawczej z 2023 roku polska armia ma otrzymać łącznie 146 takich pojazdów. Nowa wersja ma zostać wyposażona m.in. w system samoobrony OBRA-3, automatyczny system gaszenia i tłumienia wybuchów, klimatyzację oraz dodatkowe wyświetlacze ułatwiające pracę załogi.
Potęga polskiej artylerii rośnie. K9 zmieniają układ sił w regionie
K9PL mają stanowić kolejny etap rozbudowy polskiej artylerii samobieżnej. Zakupy z Korei Południowej są elementem szerokiego programu modernizacji, który obejmuje także inne systemy uzbrojenia.
K9 to południowokoreańska haubica samobieżna na podwoziu gąsienicowym. Jej uzbrojenie główne stanowi 155 mm armata o długości 52 kalibrów, która, w zależności od typu amunicji, zapewnia precyzyjne prowadzenie ognia na dystansach ponad 40 km. Uzbrojenie pomocnicze stanowi 12,7 mm wielkokalibrowy karabin maszynowy.
Opancerzenie K9 zapewnia ochronę przed bronią małokalibrową i odłamkami artyleryjskimi. Napęd stanowi silnik wysokoprężny o mocy 1000 KM z automatyczną skrzynią biegów, które zapewniają wysoką prędkość i mobilność w każdym terenie. Masa haubicy wynosi 47 ton.
W wersji K9A1 wprowadzony został szereg usprawnień. Główny nacisk położono na zwiększenie skuteczności i zasięgu prowadzonego ognia do 54 km, poprawę świadomości sytuacyjnej oraz zwiększenie komfortu pracy załogi. K9A2 to z kolei najnowszy, opracowywany obecnie wariant, który w efekcie zastosowania zautomatyzowanego systemu ładowania będzie posiadał zwiększoną szybkostrzelność z 6-8 strzałów na minutę do 9-10 strzałów na minutę, co wpłynie również na zmniejszenie liczby załogi z 5 do 3 osób.
Haubica K9A2, stanowiąca docelową podstawę dla spolonizowanej haubicy K9PL, zostanie także wyposażona w elektryczny system napędu wieży (zamiast dotychczasowego elektrohydraulicznego), automatyczny system gaśniczy, zdalnie sterowany moduł uzbrojenia, klimatyzację, kompozytowe (gumowe) gąsienice oraz będzie posiadała zwiększoną odporność balistyczną i przeciwminową.
Polska zbroi się na potęgę. Ukraińcy są pod wrażeniem skali zamówień
Defense Express wskazuje, że K9 stały się jednym z najważniejszych hitów eksportowych Korei Południowej i wzbudzają coraz większe zainteresowanie w Europie. Według ukraińskich analityków szczególnie istotna jest skala polskich zamówień.
Po realizacji wszystkich obecnie zawartych kontraktów Polska może dysponować łącznie 576 samobieżnymi działami K9 i Krab. Taki potencjał miałby zostać uzupełniony przez 310 wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo w ramach programu Homar-K oraz M142 HIMARS.
"Jeśli chodzi o Polskę, chcą mieć najsilniejszą flotę artylerii w Europie. Brzmi realistycznie, jeśli po realizacji wszystkich zamówień liczba samobieżnych dział K9 i Krab wyniesie 576 sztuk, co uzupełni 310 precyzyjnych wyrzutni K239 systemu Homar-K i M142 Himars" – podsumowują analitycy Defense Express.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
