Forsal logo

Czy Polska byłaby gotowa na atak Rosji? Nowe ustalenia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
dzisiaj, 09:39
Czy Polska jest gotowa na atak Rosji? Nowe ustalenia
Czy Polska jest gotowa na atak Rosji? Nowe ustalenia/Shutterstock
Tylko dwie dywizje byłyby gotowe do natychmiastowej obrony Polski w przypadku rosyjskiego ataku – alarmuje „Rzeczpospolita”. Gazeta wskazuje, że pozostałe potrzebowałyby nawet miesiąca, by osiągnąć pełną gotowość bojową.

Tylko dwie dywizje byłyby gotowe

Polska posiada teoretycznie sześć dywizji wojsk lądowych, jednak w razie wojny z Rosją od pierwszych godzin do walki stanęłyby tylko dwie z nich – pierwszorzutowe 16 i 18 Dywizje Zmechanizowane. Jak podaje „Rz”, nawet te jednostki nie zakończyły jeszcze formowania wszystkich nowych struktur.

Dwie kolejne dywizje na wschodzie kraju (1 Dywizja Piechoty Legionów i 8 Dywizja Piechoty Armii Krajowej) są dopiero w fazie tworzenia. Pozostałe dwie to tzw. dywizje zachodnie, czyli 11 i 12 Dywizja, które pozostawiono w starej strukturze trzybrygadowej z pułkiem zamiast brygady artylerii. Są one częściowo skadrowane, więc większość ich pododdziałów nie mogłaby walczyć w pierwszym dniu wojny.

Ile czasu potrzebują polskie jednostki?

„Rz” powołuje się na klasyfikację szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesława Kukuły, według której jednostki tier 1 (pierwszego rzutu) wchodzą do walki w ciągu 7 dni (część z nich w kilkanaście godzin), jednak tier 2 (rzutu drugiego) potrzebują na uzupełnienie składów nawet do 30 dni.

Za dywizje pierwszorzutowe generał Kukuła uznał 16 Pomorską Dywizję Zmechanizowaną, rozlokowaną na granicach obwodu królewieckiego, oraz 18 Dywizję Zmechanizowaną, która stacjonuje wzdłuż granicy z Białorusią – czytamy w „Rz”.

Choć rozbudowa i przezbrojenie armii przebiegają zgodnie z harmonogramami, na ukończenie nowych formacji i wzmocnienie dywizji zachodnich trzeba poczekać co najmniej do 2040 r. Wynika to z faktu, że proces tworzenia nowej dywizji zajmuje z reguły nie mniej niż 10 lat, a w obecnych warunkach nie da się go przyspieszyć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Rzeczpospolita
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNa aferach wokół KO wcale nie zyskuje PiS, ale ktoś inny. Zaskakujący sondaż »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj