Forsal logo

Rosja sieje chaos na morzu i niebie. Polska w strefie największego zagrożenia

Rosja sieje chaos na morzu i niebie. Polska w strefie największego zagrożenia
Rosja sieje chaos na morzu i niebie. Polska w strefie największego zagrożenia/East News
Polska znajduje się obecnie w jednym z najbardziej narażonych na zakłócenia sygnałów satelitarnych regionów świata – alarmują autorzy raportu przygotowanego przez ekspertów z Politechniki Gdańskiej, Instytutu Łączności i Ministerstwa Obrony Narodowej. Problem nie dotyczy już wyłącznie nawigacji w telefonach czy dronów. Coraz większe zakłócenia mogą wpływać na żeglugę, lotnictwo, telekomunikację, energetykę oraz funkcjonowanie infrastruktury krytycznej.

Polscy naukowcy podkreślają, że obserwowane nad Bałtykiem i na Pomorzu zakłócenia sygnałów systemów nawigacji satelitarnej mają charakter celowy i w ostatnim czasie wyraźnie się nasiliły. Ich zdaniem nie jest to efekt lepszego monitorowania zjawiska, lecz rzeczywisty wzrost liczby i siły oddziaływań.

"Obecnie Polska znajduje się w jednym z najbardziej narażonych na zakłócenia sygnałów satelitarnych regionów świata. Mamy do czynienia z bezwzględnym, obiektywnym i skokowym nasileniem celowych zakłóceń. To nie jest tak, że nagle zaczęliśmy je tylko lepiej dostrzegać" – czytamy w raporcie pt. "Zakłócenia systemów nawigacji satelitarnej na Pomorzu i nad Bałtykiem".

Jego autorami są Jerzy Proficz, Centrum Informatyczne TASK Politechniki Gdańskiej, prof. Mariusz Figurski, Politechnika Gdańska / Instytut Łączności – Państwowy Instytut Badawczy i ppłk Wojciech Żurawski, Ministerstwo Obrony Narodowej.

Atak na morzu i niebie. Polska w strefie największego zagrożenia

Eksperci wskazują, że zakłócenia GPS wpływają już na funkcjonowanie żeglugi na Morzu Bałtyckim, operacje lotnicze oraz usługi wykorzystujące lokalizację satelitarną. Jednocześnie Polska rozwija własny system monitorowania takich incydentów. Składają się na niego działający już system RTGMS oraz budowana przez Polską Agencję Kosmiczną sieć około 100 sensorów monitorujących zakłócenia sygnałów GNSS.

Jednym z najmocniejszych wniosków raportu jest ocena dotycząca skali zagrożenia. Autorzy wskazują, że ponad 2/3 terytorium Polski na wysokości przelotowej znajduje się w zasięgu środków zakłócających rozmieszczonych w Obwodzie Królewieckim oraz na jednostkach określanych jako tzw. flota cieni.

GPS może pokazać fałszywą lokalizację. Nowa fala ataków na Bałtyku

W opracowaniu pojawia się również hipoteza, że Rosja może wykorzystywać wojskowego satelitę Kosmos 2546, znanego także jako EKS-4 lub Tundra 14L, do zagłuszania sygnałów GNSS. W raporcie czytamy, że rozwój tej technologii mógłby w przyszłości umożliwić zakłócanie sygnałów satelitarnych na znacznie większym obszarze.

Raport wyjaśnia, że zakłócenia systemów nawigacyjnych mogą przyjmować różne formy. Najprostszą z nich jest jamming, czyli zagłuszanie sygnału, które powoduje całkowitą utratę możliwości korzystania z GPS.

Znacznie większe zagrożenie stanowi jednak spoofing. W takim przypadku odbiornik nie traci sygnału, lecz otrzymuje fałszywe dane o swoim położeniu. Urządzenie jest przekonane, że działa prawidłowo, choć w rzeczywistości wskazuje błędną lokalizację. W praktyce może to oznaczać problemy dla statków, samolotów czy bezzałogowych systemów wykorzystujących automatyczną nawigację.

Autorzy opisują również meaconing, czyli przechwycenie i ponowne nadanie prawdziwego sygnału GNSS z innego miejsca. Takie działanie również może doprowadzić do błędnego określenia pozycji przez odbiornik.

To nie tylko problem z nawigacją. Zagrożona jest infrastruktura krytyczna

Eksperci zwracają uwagę, że większość użytkowników kojarzy systemy GNSS wyłącznie z wyznaczaniem trasy w telefonie lub samochodzie. Tymczasem znacznie ważniejszą funkcją jest dostarczanie niezwykle precyzyjnego czasu wykorzystywanego przez infrastrukturę krytyczną.

"Dziś sygnały satelitarne (GNSS) to niewidzialny fundament dla transportu, energetyki, telekomunikacji, rolnictwa, logistyki oraz finansów. Uderzenie w ten system to uderzenie w krwiobieg nowoczesnego państwa" – wskazują polscy naukowcy.

Od synchronizacji zapewnianej przez satelity zależy prawidłowe działanie sieci telekomunikacyjnych, w tym systemów 5G, inteligentnych sieci energetycznych, bankowości, giełd oraz nowoczesnych systemów logistycznych. Zakłócenia mogą więc wywołać efekt domina, prowadząc do problemów w kolejnych sektorach gospodarki.

"Europa jest tak silnie uzależniona od tej technologii, że zakłócenia działają jak efekt domina. Zablokowany port morski oznacza, że ciężarówki nie odbierają towaru. Spóźnione ciężarówki oznaczają wstrzymanie linii produkcyjnych w fabrykach. Zatrzymane fabryki to straty na giełdzie. Dlatego dzisiaj ochrona sygnałów nawigacyjnych to już nie tylko kwestia wygody, ale absolutny fundament bezpieczeństwa całego państwa" – czytamy w raporcie.

Polska szykuje odpowiedź na nowe zagrożenie. Rozwijamy cyfrową tarczę

Jak podkreślają polscy naukowcy, największym zagrożeniem nie jest awaria pojedynczego urządzenia, lecz możliwość wystąpienia awarii kaskadowych obejmujących wiele wzajemnie powiązanych systemów. W raporcie opisano również działania prowadzone w celu wykrywania zakłóceń. Państwowy system RTGMS oraz rozwijana sieć monitoringu GNSS mają umożliwić szybkie wykrywanie incydentów i ocenę ich skali.

Istotną rolę ma odgrywać także Centrum Informatyczne TASK Politechniki Gdańskiej. Choć uczelnia nie dysponuje własną siecią terenowych sensorów, odpowiada za rozwój zaplecza analitycznego wykorzystującego superkomputery, analizę dużych zbiorów danych oraz algorytmy sztucznej inteligencji. Dzięki temu możliwe ma być łączenie informacji z wielu źródeł, automatyczne wykrywanie anomalii oraz prognozowanie potencjalnych zagrożeń dla infrastruktury krytycznej.

Autorzy opracowania podkreślają, że zakłócenia sygnałów satelitarnych przestały być wyłącznie problemem technicznym. Ich zdaniem są one elementem działań wymierzonych w funkcjonowanie państwa i jego infrastruktury. Wraz z rosnącym uzależnieniem transportu, energetyki, telekomunikacji czy usług cyfrowych od systemów GNSS znaczenie monitorowania i przeciwdziałania tego typu zagrożeniom będzie systematycznie rosło.

Śledź najnowsze informacje dotyczące wojny, bezpieczeństwa i obronności. Więcej materiałów na ten temat znajdziesz na Forsal.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRosja sieje chaos na morzu i niebie. Polska w strefie największego zagrożenia »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj