Niemal 300 mln dni nieobecności z powodu zwolnień lekarskich. ZUS podał dane za 2025 rok
Z raportu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wynika, jakie były najczęstsze przyczyny czasowej niezdolności do pracy oraz na jak długo wystawiano zwolnienia lekarskie. W 2025 roku w Rejestrze Zaświadczeń Lekarskich zarejestrowano 27,5 mln zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy. Łącznie obejmowały one 290,5 mln dni absencji chorobowej.
Najczęściej wystawiano zwolnienia na okres do pięciu dni. Stanowiły one 43,9 proc. wszystkich zaświadczeń – 8,1 proc. przypadało na zwolnienia jednodniowe. Zaświadczenia obejmujące od sześciu do dziesięciu dni stanowiły 21,5 proc. ogólnej liczby zwolnień, a te wystawiane na okres od 11 do 30 dni - 29,2 proc.
Najczęstszą przyczyną czasowej niezdolności do pracy, biorąc pod uwagę liczbę dni absencji, były choroby układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej. Odpowiadały za 17,5 proc. wszystkich dni absencji chorobowej. Na kolejnych miejscach znalazły się zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania – 14,1 proc., choroby układu oddechowego, – 13,6 proc. oraz urazy, zatrucia i inne określone skutki działania czynników zewnętrznych stanowiły –13,1 proc. Taki sam udział, czyli 13,1 proc., przypadał na ciążę, poród i połóg.
Prawie połowa zwolnień jednodniowych przypada na piątki i poniedziałki
Najwięcej jednodniowych zwolnień lekarskich wystawianych jest w piątki – 23,6 proc. – oraz w poniedziałki – 20,5 proc. Łącznie na te dwa dni przypada ponad 44 proc. wszystkich zwolnień jednodniowych. W pozostałe dni robocze ich udział jest wyraźnie niższy. Dla porównania soboty i niedziele odpowiadają wyłącznie za 4,4 proc. zwolnień jednodniowych
Zdaniem ekspertów z Conperio, (autorów raportu Barometr absencji chorobowej w Polsce w 2025 roku), taki rozkład może wskazywać na występowanie efektu "wydłużonego weekendu”. W części przypadków absencja może mieć zatem charakter organizacyjny, a nie wyłącznie zdrowotny.
Porównanie danych z lat 2023–2025 pokazuje, że zjawisko to się nasila. Udział poniedziałków i piątków w ogólnej liczbie zwolnień jednodniowych wzrósł z 37,9 proc. w 2023 roku do 44,1 proc. w 2025 roku. W tym samym czasie udział weekendów spadł z 14 do 8,8 proc. Zwolnienia jednodniowe coraz rzadziej wystawiane są więc w dniach wolnych od pracy, a coraz częściej pojawiają się bezpośrednio przed weekendem albo tuż po nim. Według autorów analizy może to podważać tezę, że ich rozkład jest całkowicie przypadkowy.
Zwraca uwagę również liczba zwolnień wystawianych w dniach okołoświątecznych. Udział jednodniowych L4 wystawionych w zaledwie trzy takie dni – 2 maja, 10 czerwca oraz 10 listopada – wyniósł 2,07 proc. wszystkich zwolnień jednodniowych w ciągu roku. W dni nieświąteczne wystawiono łącznie 20 845 jednodniowych zwolnień, co daje średnio niemal 58 dziennie. W analizowanych dniach okołoświątecznych średnia wyniosła blisko 147 zwolnień dziennie, czyli ponad 2,5 razy więcej niż w typowym dniu roboczym.
Dla porównania trzy losowo wybrane dni nieświąteczne, przy średniej 58 zwolnień dziennie, dałyby łącznie 174 zwolnienia. Stanowiłoby to jedynie 0,82 proc. ich całkowitej liczby.
Około jedna trzecia kontroli L4 ujawnia nieprawidłowości
Conperio przedstawiło również własną analizę dotyczącą niewłaściwego wykorzystywania zwolnień lekarskich. Opracowanie powstało na podstawie 33 300 kontroli prawidłowości wykorzystywania L4 przeprowadzonych w 2025 roku.
Nieprawidłowości stwierdzono w ponad jednej trzeciej skontrolowanych przypadków:
- nieobecność pracownika pod wskazanym adresem odnotowano w 26 proc. kontroli,
- w 5,6 proc. przypadków problemem był błędny adres,
- 1,1 proc. stanowiły inne naruszenia.
Wśród kontroli prowadzonych z uwzględnieniem wskazań lekarskich:
- 44 proc. dotyczyło zwolnień z adnotacją, że chory może chodzić,
- kolejne 29 proc. obejmowało zwolnienia związane z opieką nad chorym dzieckiem lub innym członkiem rodziny,
- pozostałe 27 proc. dotyczyło osób, które zgodnie ze wskazaniem lekarskim powinny leżeć.
Koszenie trawy, malowanie ścian i naprawa samochodu na L4
Podczas kontroli pracownicy przebywający na zwolnieniach byli "przyłapywani na gorącym uczynku" między innymi przy wykonywaniu prac w ogrodzie i wokół posesji. Chodziło o koszenie trawnika, malowanie ścian wewnątrz mieszkania, budowę i konserwację ogrodzenia czy wykonywanie prac przy samochodzie.
Kontrolerzy odnotowywali przypadki wymiany kół i opon, naprawy silnika, wymiany filtrów i płynów eksploatacyjnych, czyszczenia i polerowania auta, a także naprawy skutera. W części przypadków pracownicy spożywali alkohol, niekiedy również w obecności osób przeprowadzających kontrolę.
Tymczasem jednodniowego zwolnienia lekarskiego nie należy traktować jak dodatkowego dnia urlopu. – Nadal obowiązuje podstawowa zasada, zgodnie z którą zachowanie pracownika powinno wspierać proces leczenia. W praktyce właśnie o tym wiele osób zapomina – podkreśla Mikołaj Zając, ekspert rynku pracy i prezes Conperio.
– Coraz częściej spotykamy się z sytuacjami, w których pracownicy próbują tłumaczyć swoją aktywność podczas L4 jako czynność incydentalną albo powołują się na wyjaśnienia znalezione w internecie czy przygotowane przez narzędzia AI. Tymczasem każda sytuacja jest oceniana indywidualnie, a pracownik powinien być w stanie wiarygodnie wykazać, że jego zachowanie nie było sprzeczne z celem zwolnienia lekarskiego. Dlatego każda decyzja podejmowana podczas L4 powinna być dobrze przemyślana – podkreśla Mikołaj Zając.
Kontrole zwolnień lekarskich będą częstsze i bardziej precyzyjne
Najnowsza reforma Państwowej Inspekcji Pracy ma zwiększyć skuteczność wykrywania naruszeń prawa pracy, między innymi dzięki lepszemu typowaniu podmiotów do kontroli na podstawie analizy danych. Zdaniem ekspertów z Conperio – podobny kierunek od kilku lat widać również w przypadku kontroli zwolnień lekarskich.
Choć reforma PIP z 8 lipca dotyczy kontroli przedsiębiorców oraz umów zawieranych z pracownikami, eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że wpisuje się ona w szerszą zmianę podejścia instytucji publicznych. Kontrole mają być w większym stopniu oparte na analizie ryzyka, a nie na przypadkowym wyborze.
Podobne rozwiązania stosują już przedsiębiorcy. Zamiast reagować wyłącznie na pojedyncze podejrzenia, coraz częściej analizują dane dotyczące absencji chorobowej i na tej podstawie decydują, w których przypadkach kontrola może być uzasadniona.
– Skala absencji chorobowej w Polsce sprawia, że zarządzanie nią przestaje być wyłącznie zadaniem działów HR. Dziś to jedno z kluczowych wyzwań biznesowych. Przy niemal 300 mln dni absencji rocznie firmy nie mogą pozwolić sobie na podejmowanie decyzji wyłącznie na podstawie intuicji. Coraz częściej wykorzystują dane do identyfikowania obszarów najwiekszego ryzyka oraz planowania adekwatnych działań ograniczających skalę absencji, w tym działań kontrolnych tam, gdzie są one rzeczywiście uzasadnione – mówi Mikołaj Zając.
Specjalna aplikacja typuje osoby do kontroli L4
Eksperci rynku pracy przewidują, że w kolejnych latach zarówno administracja publiczna, jak i przedsiębiorcy będą częściej wykorzystywać narzędzia analityczne do planowania kontroli. W Polsce dostępne są już specjalistyczne aplikacje służące do zarządzania absencją chorobową i kontrolowania nadmiernej liczby L4 wśród pracowników.
Aplikacje mogą wskazywać między innymi powtarzające się zwolnienia wystawiane przed weekendem, po weekendzie lub w okresach okołoświątecznych. Nie przesądza jednak o tym, że doszło do nadużycia. Każdy przypadek powinien być oceniany indywidualnie, z uwzględnieniem sytuacji pracownika, celu zwolnienia oraz obowiązujących przepisów.
Kierunek ten wzmacniają zmiany w przepisach dotyczących zwolnień lekarskich, obowiązujące od 13 kwietnia. Doprecyzowały one zasady prowadzenia kontroli zarówno przez ZUS, jak i przez pracodawców.
Zobacz więcej:
Zmiany w kontroli i wykorzystywaniu zwolnień od pracy od 13 kwietnia 2026 r.
Źródła: „Absencja chorobowa w 2025 roku” – ZUS; „Barometr absencji chorobowej w Polsce w 2025 roku” – Conperio.
Krzysztof Rybak – prawnik, redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zajmuję się tematyką podatków, nieruchomości oraz prawa cywilnego i gospodarczego. W swoich tekstach wyjaśniam zmiany w przepisach i ich praktyczne skutki. Przez lata byłem związany z branżą naukową i rolniczą. Zostałem wyróżniony przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi za osiągnięcia w obszarze rynku konopnego.
