Ukraińscy eksperci wskazują, że Polska intensywnie rozwija własne zdolności w zakresie wojny dronowej. Hornet ma być jednym z elementów większego planu budowy krajowych systemów bezzałogowych dla polskiej armii.
Ukraińcy analizują polski Hornet. To ma być nasz odpowiednik Shaheda
Defense Express opisuje Horneta jako polski odpowiednik irańskiego drona typu Shahed. Eksperci podkreślają, że projekt realizowany jest w ramach programu PLargonia, a prawa własności intelektualnej do opracowanej konstrukcji należą do polskiego MON.
"Rozwiązania opracowane w ramach tego programu mają zostać wykorzystane przy projektowaniu kolejnych perspektywicznych systemów bezzałogowych dla polskiej armii" – piszą Ukraińcy.
Jak informuje Defense Express, powołując się na informacje Defence24, Hornet został opracowany w dwóch wariantach. Pierwszy z nich, oznaczony jako Hornet PL-AT-1, jest dronem przeznaczonym do szkolenia oraz prowadzenia testów. Druga wersja to Hornet PL-OWA, czyli wariant uderzeniowy przeznaczony do misji bojowej. Maszyna może przenosić głowicę bojową o masie od 15 do 20 kg.
Oba warianty mają wykorzystywać silnik 342i B4 TS o mocy 32 KM. Konstrukcja pozwala osiągnąć prędkość do 185 km/h. Masa startowa bezzałogowca wynosi 85 kg, długość kadłuba to 2,6 m, a rozpiętość skrzydeł 2,2 m. Do startu wykorzystywana jest mobilna naziemna wyrzutnia, co ma umożliwiać jego wykorzystanie z różnych lokalizacji.
"W tej historii warto zwrócić uwagę na jeden aspekt. Sami Polacy w praktyce przyznają, że dopiero opracowują rozwiązania dotyczące tego, jak będą prowadzić własną "wojnę dronów" w przypadku rozpoczęcia przez Rosję dużego konfliktu w Europie" – piszą ukraińscy analitycy z Defense Express.
Zasięg Horneta rośnie do 1000 km. Polski dron może zagrozić Moskwie
Eksperci zauważają, że obecna wersja uderzeniowa Horneta ma osiągać zasięg do 400 km, a przyszła odmiana może zostać przystosowana do lotów na dystansie nawet 1000 km. Defense Express wskazuje, że taki wariant dawałby możliwość rażenia celów głęboko na terytorium wroga.
"Pojawienie się takiego bezzałogowca wpisuje się w trend, w którym w polskiej armii rośnie liczba jednostek zajmujących się systemami bezzałogowymi. Obecnie funkcjonuje ich już 10, a za kilka miesięcy liczba ta ma wzrosnąć do 20" – czytamy.
W artykule przypomniano również o projekcie Warmate 50 firmy WB GROUP, który został zaprezentowany we wrześniu 2024 roku. Był to projekt dalekosiężnego drona–kamikadze, którego parametry miały pozwalać na wykonywanie misji na dużych odległościach.
Defense Express zwrócił również uwagę na sposób prezentowania projektu przez polskie instytucje. W maju 2026 roku Sztab Generalny Wojska Polskiego miał określić konstrukcję jako kopię amerykańskiego systemu LUCAS, nie używając nazwy Hornet.
Zdaniem ukraińskich analityków może to wskazywać na możliwą współpracę ze stroną amerykańską przy realizacji programu PLargonia. Nie przedstawiono jednak oficjalnych informacji potwierdzających zakres takiej współpracy.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
