"Rozmawiałem z prezydentem Autonomii Palestyńskiej Mahmudem Abbasem. Powiedziałem mu, że jestem zdecydowany, by pracować na rzecz pokoju na Bliskim Wschodzie" - napisał francuski przywódca.

Dodał, że "wznowienie negocjacji w celu osiągnięcia sprawiedliwego i zgodnego z prawem międzynarodowym rozwiązania pozostaje priorytetem".

Amerykański prezydent Donald Trump jako pierwszy poinformował w czwartek, że Izrael i Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) nawiążą stosunki dyplomatyczne w ramach umowy, którą negocjowały również USA. Według porozumienia Izrael ma zrezygnować z aneksji części okupowanych terytoriów palestyńskich.

Również w czwartek Abbas potępił tę umowę. Władze palestyńskie oskarżają ZEA o "normalizację" stosunków z Izraelem, czemu Palestyńczycy byli zawsze przeciwni.

"Izrael został nagrodzony za to, co nielegalnie i ustawicznie robił Palestynie od początku okupacji" - napisała na Twitterze wysokiej rangi przedstawicielka władz palestyńskich.

Reklama

Władze ZEA będą zawsze wspierać Palestyńczyków - przekazał z kolei agencji Reutera wysoki urzędnik tego państwa. Dodał, że zrealizowanie planu izraelskiego rządu Benjamina Netanjahu, dotyczącego aneksji okupowanych terytoriów, położyłoby kres wszelkim nadziejom na pokój.

Dla Palestyńczyków rezygnacja z formalnej aneksji terytoriów okupowanych "niewiele zmienia w praktyce" - komentuje agencja AP. Izrael w pełni kontroluje Zachodni Brzeg Jordanu i nadal rozbudowuje tam swoje osiedla.

W niedzielę izraelski minister wywiadu zapowiedział, że Bahrajn i Oman mogą być kolejnymi państwami regionu Zatoki Perskiej, które pójdą śladem ZEA i znormalizują swoje stosunki z Izraelem.