"Z wielkim smutkiem informujemy, że nasza Sasha Johnson została brutalnie zaatakowana i doznała rany postrzałowej głowy. Obecnie przebywa na intensywnej terapii i jest w stanie krytycznym. Atak nastąpił we wczesnych godzinach porannych, po licznych groźbach śmierci w związku z jej działalnością. Sasha zawsze aktywnie walczyła na rzecz czarnych i z niesprawiedliwościami, które otaczają czarną społeczność, a także była zarówno członkinią BLM, jak i członkinią komitetu wykonawczego Taking the Initiative Party" - poinformowało to ugrupowanie na Instagramie.

Do postrzału doszło ok. 3 w nocy z soboty na niedzielę w dzielnicy Southwark w południowym Londynie. Śledztwo prowadzi specjalny wydział dochodzeniowy londyńskiej policji metropolitalnej, ale na razie nie dokonano żadnych aresztowań w związku z tą sprawą.

Reklama

TTIP została założona przez Johnson oraz innego aktywistę ruchu Black Lives Matter w sierpniu 2020 r., ale sam ten ruch odciął się od pomysłu powołania partii politycznej.

Jak przypomina dziennik "Daily Mail", Sasha Johnson, samozwańcza "Czarna Pantera z Oksfordu", stała się znana jako organizatorka protestów BLM zeszłego lata, kiedy przemawiała do tłumów w kamuflażowych spodniach, czarnym berecie i kamizelce chroniącej przed ciosami nożem. Absolwentka Uniwersytetu Oxford Brookes jest również brytyjską przedstawicielką Partii Czarnych Panter - wzorowanej na skrajnie lewicowej grupie protestujących, którzy walczyli przeciwko brutalności policji w Ameryce lat 60.

Sasha Johnson wezwała m.in. do stworzenia "rejestru przestępców rasowych", wzorowanego na rejestrze przestępców seksualnych, który jest używany do wykluczania pedofilów z zawodów takich jak np. nauczyciele. Według jej pomysłu trafiałyby do tego rejestru osoby dopuszczające się "mikroagresji" w miejscu pracy, a konsekwencją tego byłoby niedopuszczanie ich do pracy.

"Daily Mail" wskazuje również, że uczestniczyła w kampanii na rzecz usuwania pomników osób, które w ocenie BLM dopuszczały się rasizmu, a niedawno podczas kampanii na rzecz usunięcia pomnika Cecila Rhodesa z Uniwersytetu Oksfordzkiego przewodziła skandowaniu "f*** the police" (pie... policję) i "one solution, revolution" (jedno rozwiązanie - rewolucja). Należy do tajnej grupy Forever Family Force, której członkinie przemaszerowały w zeszłym roku w wojskowych strojach przez londyńską dzielnicę Brixton z okazji Dnia Wyzwolenia Afryki.

Johnson, która pracuje z młodzieżą i jest właścicielką kawiarni, wzywała do utworzenia w Wielkiej Brytanii "czarnej milicji". W opublikowanym w lipcu nagraniu wideo porównała policję do Ku Klux Klanu i zdyskredytowała polityków wywodzących się mniejszości etnicznych m.in. Davida Lammy'ego, Priti Patel i Sadiqa Khana jako wykonujących niezbędne minimum i figurantów.

Wcześniej w rozmowie z MailOnline, portalem internetowym "Daily Mail", wezwała do "reparacji podobnych do tych za holokaust" dla czarnych, twierdząc, że kapitalizm dyskryminuje ich rasowo, oraz do pozbawienia brytyjskich sił policyjnych funduszy.

W przeszłości jej konto na Twitterze zostało zawieszone za tweety, które w których pisała o zniewalaniu białych. Jak obecnie utrzymuje, tweety te były "fałszywe" i były prowokacją skrajnej prawicy.