Afgańscy tłumacze współpracujący z Holandią stanęli przed sądem talibów

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 października 2021, 10:09
Flagi Afganistanu i Talibów
<p>Flagi Afganistanu i talibów</p>/Shutterstock
Kilku tłumaczy, którzy pracowali dla Holandii, ale nie udało się ich ewakuować i pozostali w Afganistanie, otrzymało wezwania do sądu talibów, poinformował w piątek portal NOS.

„Obawiamy się o bezpieczeństwo naszych rodzin” – mówią tłumacze, którzy ukrywają się od czasu przejęcia władzy przez talibów. Większość z nich udało się ewakuować do Holandii.

Z informacji, jaką holenderski rząd przekazał parlamentarzystom w ubiegłym tygodni wynika, że w Afganistanie zostało prawdopodobnie dwudziestu dwóch tłumaczy wraz z rodzinami.

Na adresy zamieszkania niektórych współpracujących z holenderską armią tłumaczy przyszły ostatnio wezwania do sądu. Portal NOS otrzymał kopię jednego z nich.

Kontrolowany przez talibów sąd wzywa jednego z tłumaczy do stawienia się przed sędzią w związku z „hańbiącą pracę dla brudnych pieniędzy cudzoziemców”.

W wezwaniu znajduje się groźba surowej kary za niestawienie się przed wymiarem sprawiedliwości dla rodziny wezwanego, ponieważ "ona również ponosi odpowiedzialność za twoje czyny” i „zostaną surowo ukarani jako lekcja dla innych zdrajców”.

Wkrótce po przejęciu kontroli nad stolicą talibowie zapewniali, że obywatele Afganistanu, którzy współpracowali z siłami międzynarodowymi, otrzymają powszechną amnestię.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj